Zrobiłem "dżem" z bekonu.
600g boczku wędzonego surowego, smażony do chrupkości, sporo szalotek i dwie czerwone cebule, czosnek, papryka słodka, ostra i wędzona w proszku, miód, ocet balsamiczny, 150ml substancji whisky (pod ręką był JD).
Wyszło nieźle, następnym razem więcej czosnku, papryki wędzonej i ostrego ale jestem zadowolony z wyniku. Pasuje do świeżego chrupiącego pieczywa, kanapki z żółtym serem, makaronu, kiełby z grilla, łososia pieczonego itp Takie słodkie coś bekonowe z nutą whisky/bbq. Ochuj roboty bo trzeba bekon cieniutko krojony smażyć, potem karmelizować cebulę ale opłaca się. A teraz wypierdalam spaślaki.
600g boczku wędzonego surowego, smażony do chrupkości, sporo szalotek i dwie czerwone cebule, czosnek, papryka słodka, ostra i wędzona w proszku, miód, ocet balsamiczny, 150ml substancji whisky (pod ręką był JD).
Wyszło nieźle, następnym razem więcej czosnku, papryki wędzonej i ostrego ale jestem zadowolony z wyniku. Pasuje do świeżego chrupiącego pieczywa, kanapki z żółtym serem, makaronu, kiełby z grilla, łososia pieczonego itp Takie słodkie coś bekonowe z nutą whisky/bbq. Ochuj roboty bo trzeba bekon cieniutko krojony smażyć, potem karmelizować cebulę ale opłaca się. A teraz wypierdalam spaślaki.