Dyskusje ogólne
1 r
36
Kto miał ze mną do czynienia wie że jak przystało na bibliowiercę twierdzę że ludzie otrzymują zbawienie nie z uczynków ale z łaski poprzez wiarę:
"Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił." Efezjan 2:8-9 UBG
Co więcej(i z tego powodu) twierdzę że prawdziwie wierzący w Jezusa nie idą na sąd – i zacytuje tu katolicki przekład żeby było jasne:
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia." J 5,24 Tysiąclatka
Więc powstaje pytanie po wała robić cokolwiek? Zacznę od końca – Biblia mówi że wierzący razem z Jezusem będą królować na ziemi po zmartwychwstaniu:
"[…] I zobaczyłem dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa i z powodu słowa Bożego oraz tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej wizerunkowi i nie przyjęli jej znamienia na czoło ani na rękę. I ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat. A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. […] będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat." Objawienie 20:4–6 UBG
Teraz pytanie czy to Jan napisał żeby fajnie brzmiało czy na serio Biblia zapowiada realne królowanie(władanie czymś) wierzących – i po jakiej linii to będzie? Powołam się na znaną wszystkim przypowieść o talentach – a w zasadzie jej kluczowy fragment:
"Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów, przyniósł drugie pięć talentów i powiedział: Panie, powierzyłeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. I powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! W niewielu rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana." Mateusza 25:20-21 UBG
Postawić kogoś nad wieloma rzeczami oznacza nadanie mu władzy – lepiej to widać w bliźniaczej wersji u Łukasza:
"Wtedy przyszedł pierwszy i powiedział: Panie, twoja grzywna zyskała dziesięć grzywien. I powiedział do niego: Dobrze, sługo dobry, ponieważ byłeś wierny w małym, sprawuj władzę nad dziesięcioma miastami." Łukasza 19:16-17 UBG
Każdy chyba wie do czego zmierzam – i nawet w tych obrazach widać że zbawienie od grzechów jest czymś różnym od królowania bo ktoś kto był złym sługą(nie pomnożył talentu) ma taki los:
"Do tych zaś, którzy stali obok, powiedział: Odbierzcie mu grzywnę i dajcie temu, który ma dziesięć grzywien. […] Lecz tych moich nieprzyjaciół, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach." Łukasza 19:24-27 UBG
Kto ginie(idzie na potępienie) w tej przypowieści? Zły sługa czy wrogowie(niewierzący) tego Pana? No wrogowie ale niewątpliwie zły sługa który poniesie karę nadal żyje - jak pisze Paweł:
"Według łaski Boga, która została mi dana, jak mądry budowniczy położyłem fundament, a inny na nim buduje. Jednak każdy niech uważa, jak na nim buduje. […] A czy ktoś na tym fundamencie buduje ze złota, srebra, z drogich kamieni, drewna, siana czy ze słomy; Dzieło każdego będzie jawne. Dzień ten bowiem to pokaże, gdyż przez ogień zostanie objawione i ogień wypróbuje, jakie jest dzieło każdego. Jeśli czyjeś dzieło budowane na tym fundamencie przetrwa, ten otrzyma zapłatę. Jeśli zaś czyjeś dzieło spłonie, ten poniesie szkodę. Lecz on sam będzie zbawiony, tak jednak, jak przez ogień." I Koryntian 3:10-15 UBG
… sam w sobie ocaleje.
"Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił." Efezjan 2:8-9 UBG
Co więcej(i z tego powodu) twierdzę że prawdziwie wierzący w Jezusa nie idą na sąd – i zacytuje tu katolicki przekład żeby było jasne:
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia." J 5,24 Tysiąclatka
Więc powstaje pytanie po wała robić cokolwiek? Zacznę od końca – Biblia mówi że wierzący razem z Jezusem będą królować na ziemi po zmartwychwstaniu:
"[…] I zobaczyłem dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa i z powodu słowa Bożego oraz tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej wizerunkowi i nie przyjęli jej znamienia na czoło ani na rękę. I ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat. A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. […] będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat." Objawienie 20:4–6 UBG
Teraz pytanie czy to Jan napisał żeby fajnie brzmiało czy na serio Biblia zapowiada realne królowanie(władanie czymś) wierzących – i po jakiej linii to będzie? Powołam się na znaną wszystkim przypowieść o talentach – a w zasadzie jej kluczowy fragment:
"Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów, przyniósł drugie pięć talentów i powiedział: Panie, powierzyłeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem. I powiedział mu jego pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! W niewielu rzeczach byłeś wierny, nad wieloma cię ustanowię. Wejdź do radości swego pana." Mateusza 25:20-21 UBG
Postawić kogoś nad wieloma rzeczami oznacza nadanie mu władzy – lepiej to widać w bliźniaczej wersji u Łukasza:
"Wtedy przyszedł pierwszy i powiedział: Panie, twoja grzywna zyskała dziesięć grzywien. I powiedział do niego: Dobrze, sługo dobry, ponieważ byłeś wierny w małym, sprawuj władzę nad dziesięcioma miastami." Łukasza 19:16-17 UBG
Każdy chyba wie do czego zmierzam – i nawet w tych obrazach widać że zbawienie od grzechów jest czymś różnym od królowania bo ktoś kto był złym sługą(nie pomnożył talentu) ma taki los:
"Do tych zaś, którzy stali obok, powiedział: Odbierzcie mu grzywnę i dajcie temu, który ma dziesięć grzywien. […] Lecz tych moich nieprzyjaciół, którzy nie chcieli, abym nad nimi panował, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach." Łukasza 19:24-27 UBG
Kto ginie(idzie na potępienie) w tej przypowieści? Zły sługa czy wrogowie(niewierzący) tego Pana? No wrogowie ale niewątpliwie zły sługa który poniesie karę nadal żyje - jak pisze Paweł:
"Według łaski Boga, która została mi dana, jak mądry budowniczy położyłem fundament, a inny na nim buduje. Jednak każdy niech uważa, jak na nim buduje. […] A czy ktoś na tym fundamencie buduje ze złota, srebra, z drogich kamieni, drewna, siana czy ze słomy; Dzieło każdego będzie jawne. Dzień ten bowiem to pokaże, gdyż przez ogień zostanie objawione i ogień wypróbuje, jakie jest dzieło każdego. Jeśli czyjeś dzieło budowane na tym fundamencie przetrwa, ten otrzyma zapłatę. Jeśli zaś czyjeś dzieło spłonie, ten poniesie szkodę. Lecz on sam będzie zbawiony, tak jednak, jak przez ogień." I Koryntian 3:10-15 UBG
… sam w sobie ocaleje.
Wiem ze katolicy mają problem z czytaniem ze rozumieniem wiec zwracam uwagę na to że ten fragment nie mówi o oczyszczeniu człowieka(nie mówi o czyśćcu jakiego w Biblii nie ma) ale o utracie dzieł tego człowieka za które liczył że dostanie zapłatę. Dlatego wierzący nie idą na sąd ale idą na trybunał:
"Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo czemu lekceważysz swego brata? Wszyscy bowiem staniemy przed trybunałem Chrystusa." Rzymian 14:10 UBG
Skąd pewność że „Sąd Osateczny” jak go nazywają katolicy a jaki w Biblii jest nazwany sądem Białego Tronu jest czymś różnym od trybunału Chrystusa? No Paweł wyraźnie w fragmencie wyżej mówi że ten sąd będzie w Dniu Pana czyli dniu powrotu Jezusa na Ziemię – a apokalipsa mówi że sąd Białego tronu będzie tysiąc lat po powrocie Chrystusa:
"A inni z umarłych[niewierzący] nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Nad nimi druga śmierć[jezioro ognia] nie ma władzy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat. [... po tysiącu lat …] I zobaczyłem wielki biały tron i zasiadającego na nim, sprzed którego oblicza uciekła ziemia i niebo, i nie znaleziono dla nich miejsca. I zobaczyłem umarłych, wielkich i małych, stojących przed Bogiem, i otwarto księgi. Otwarto też inną księgę, księgę życia. I osądzeni zostali umarli według tego, co było napisane w księgach, to znaczy według ich uczynków." Objawienie 20:5-12
A jak zacytowałem już z Jana 5,24 wierzący na ten sąd nie idą. I z tej perspektywy musi to znaczyć że trybunał Chrystusa jest czymś zupełnie innym od sądu Białego Tronu – i jest to miejsce gdzie otrzymuje się zapłatę za uczynki. Zbawienie jest za damo ale zapłata jest za prace – a Jezus w Objawieniu Janowym mówi:
"A oto przyjdę wkrótce, a moja zapłata jest ze mną, aby oddać każdemu według jego uczynków." Objawienie 22:12
Dlatego do wierzących odpowiadając na pytanie z tematu wrzutki powiem:
"Czy nie wiecie, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy wprawdzie biegną, lecz tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną." I Koryntian 9:24-25 UBG
Katolikom zaś których nie uważam za zbawionych w kontekście jaki narysowałem powiem tylko tyle:
"Pozbawiliście się Chrystusa wszyscy, którzy usprawiedliwiacie się przez prawo; wypadliście z łaski. My[bibliowiercy] bowiem przez Ducha oczekujemy nadziei sprawiedliwości z wiary." Galacjan 5:4-5
… a nie uczynku pobożności czy religijnego rytuału opisanego prawem kościelnym. Zbawia tylko łaska Boga poprzez wiarę – wszystko inne jest jej zaprzeczeniem a więc i jej odrzuceniem.
"Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo czemu lekceważysz swego brata? Wszyscy bowiem staniemy przed trybunałem Chrystusa." Rzymian 14:10 UBG
Skąd pewność że „Sąd Osateczny” jak go nazywają katolicy a jaki w Biblii jest nazwany sądem Białego Tronu jest czymś różnym od trybunału Chrystusa? No Paweł wyraźnie w fragmencie wyżej mówi że ten sąd będzie w Dniu Pana czyli dniu powrotu Jezusa na Ziemię – a apokalipsa mówi że sąd Białego tronu będzie tysiąc lat po powrocie Chrystusa:
"A inni z umarłych[niewierzący] nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Nad nimi druga śmierć[jezioro ognia] nie ma władzy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat. [... po tysiącu lat …] I zobaczyłem wielki biały tron i zasiadającego na nim, sprzed którego oblicza uciekła ziemia i niebo, i nie znaleziono dla nich miejsca. I zobaczyłem umarłych, wielkich i małych, stojących przed Bogiem, i otwarto księgi. Otwarto też inną księgę, księgę życia. I osądzeni zostali umarli według tego, co było napisane w księgach, to znaczy według ich uczynków." Objawienie 20:5-12
A jak zacytowałem już z Jana 5,24 wierzący na ten sąd nie idą. I z tej perspektywy musi to znaczyć że trybunał Chrystusa jest czymś zupełnie innym od sądu Białego Tronu – i jest to miejsce gdzie otrzymuje się zapłatę za uczynki. Zbawienie jest za damo ale zapłata jest za prace – a Jezus w Objawieniu Janowym mówi:
"A oto przyjdę wkrótce, a moja zapłata jest ze mną, aby oddać każdemu według jego uczynków." Objawienie 22:12
Dlatego do wierzących odpowiadając na pytanie z tematu wrzutki powiem:
"Czy nie wiecie, że ci, którzy biegną w wyścigu, wszyscy wprawdzie biegną, lecz tylko jeden zdobywa nagrodę? Tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, kto staje do zapasów, powściąga się we wszystkim. Oni, aby zdobyć koronę zniszczalną, my zaś niezniszczalną." I Koryntian 9:24-25 UBG
Katolikom zaś których nie uważam za zbawionych w kontekście jaki narysowałem powiem tylko tyle:
"Pozbawiliście się Chrystusa wszyscy, którzy usprawiedliwiacie się przez prawo; wypadliście z łaski. My[bibliowiercy] bowiem przez Ducha oczekujemy nadziei sprawiedliwości z wiary." Galacjan 5:4-5
… a nie uczynku pobożności czy religijnego rytuału opisanego prawem kościelnym. Zbawia tylko łaska Boga poprzez wiarę – wszystko inne jest jej zaprzeczeniem a więc i jej odrzuceniem.