Świat
1 r
42
Wiecie co Wam powiem? Mam dość robienia bohaterów z ludzi, którzy kurwa stoją przy przejściach i pilnują granicy. Gdzie byliście jak na granicy z Białorusią trwała prawdziwa wojna z migrantami.
Gdzie byliście jak SG i Żołnierze łazili w błocie po pachy przy ujemnych temperaturach, gdzie byliście, jak musieli odpierać kolejne fale uzbrojonych i naprawdę niebezpiecznych najeźdźców.
Tam sobie kurwa siedzicie na leżakach, pod parasolkami i robicie z siebie obrońców narodu. Bo jeden czy dwóch ciapakow próbuje przejść przez oficjalne przejście. Chuja tam, może i podrzuca ich szwabska policja, ale w przeciwienstwie do strony białoruskiej ich nie dozbraja. Czy to w noże, maczety, bądź inny sprzęt własnej roboty.
Wezcie wy się ludzie do roboty, i dajcie pracować służbom. Na prawdę zrobią to lepiej od Was. Na wschodzie ludzie wiedzą co robić i jak się zachować, mimo że są w dużo gorszej sytuacji. Nie przeszkadzają, a nawet wielokrotnie wspomagają naszych PRAWDZIWYCH obrońców granicy.
Mnie po prostu telepie i dostaje palpitacji serca jak widzę te wysrywy tych pseudobohaterow w odblaskowych kamizelkach. Chcesz pomóc, idź do wojska i jedź na granicę na trzy miesiące. Chociaż nie... takich pseudobohaterow tam nie trzeba. I nie, nie wypierdalam... Jest mi tu dobrze
Gdzie byliście jak SG i Żołnierze łazili w błocie po pachy przy ujemnych temperaturach, gdzie byliście, jak musieli odpierać kolejne fale uzbrojonych i naprawdę niebezpiecznych najeźdźców.
Tam sobie kurwa siedzicie na leżakach, pod parasolkami i robicie z siebie obrońców narodu. Bo jeden czy dwóch ciapakow próbuje przejść przez oficjalne przejście. Chuja tam, może i podrzuca ich szwabska policja, ale w przeciwienstwie do strony białoruskiej ich nie dozbraja. Czy to w noże, maczety, bądź inny sprzęt własnej roboty.
Wezcie wy się ludzie do roboty, i dajcie pracować służbom. Na prawdę zrobią to lepiej od Was. Na wschodzie ludzie wiedzą co robić i jak się zachować, mimo że są w dużo gorszej sytuacji. Nie przeszkadzają, a nawet wielokrotnie wspomagają naszych PRAWDZIWYCH obrońców granicy.
Mnie po prostu telepie i dostaje palpitacji serca jak widzę te wysrywy tych pseudobohaterow w odblaskowych kamizelkach. Chcesz pomóc, idź do wojska i jedź na granicę na trzy miesiące. Chociaż nie... takich pseudobohaterow tam nie trzeba. I nie, nie wypierdalam... Jest mi tu dobrze