34
Siema Dzidki, oglądam i uwielbiam ten humor prawie od początku istnienia strony, dziś pisze pierwszy post... Kiedyś dawno temu byłem młody i ambitny, trochę pieniędzy utopiłem w różnych biznesach (kiedyś otworzyłem przedszkole prywatne) zarobiłem wziąłem,  kredyt ale obok postawiła się sieciowa i mnie zjedli... Było minęło, potem ożeniłem pojechałem za granicę urodził mi się syn... Zjechałem żeby być w domu z nim... Potem straciłem robotę,  poklocilem się z całą rodziną żony, bez złotówki wylądowałem u starych ona poszła mieszkać do teściów z synem, bo przecież teść nie chciał mnie widzieć... I tak jestem u starych co jakiś czas staram się wrócić do żywych ale nawet sam już w siebie nie wierzę, co się odbije to zaraz ładuje głębiej... I już kilka lat to samo dodam że jak miałem to przedszkole do tego budowlankę i gęsi żeby jakoś to ogarnąć to zacząłem ćpać amfetaminę i nie mogę bez niej do roboty wystartować nigdy. Dziś już się miarka przebrała że starymi i chciałbym zniknąć bez słowa odkuć się i moje pytanie czy ktoś mógłby mi pomóc z robota byle jaka... Jestem zbrojarz, szpachlarz czy jak tam zwał ogólnobudowlaniec, cieśla szalunkowy trochę przy elektryce robiłem, płytek nie kładę... Wysyłam CV to tu to tam ale dziś się miarka przebrała... Dodam że bez amfetaminy nie pracuje tylko na niej lecę ale jak wachne to zapierdalam jak postrzelony jeszcze nie było takiej pracy żeby mnie ktoś wyrzucił to ja zawsze mosty paliłem i już tego nie chce robić... Dodam że mam 34 lata i ostatni dzwonek dla mnie żeby zacząć być normalnym... Żona mnie nie chce znać chociaż jak to ona jakbym znowu zaczął zarabiać itd. to się ułoży... Tylko syna jeszcze nie zawiodłem niby w moim mniemaniu a ma już 6 lat od 5 lat mieszkau teściów i widujemy się kilka razy w roku... Jeśli ktoś ma jakąś ofertę proszę na priv... I bez komentarzy bo każdy może upaść... Grunt żeby się w końcu wstać... Nie zostawiajcie swojego na już całkowite zniszczenie.... Pozdro jak ktoś mógłby coś pomóc to już dziś pakuje sie w zrywkę i na skuter siadam(tyle mi zostało) i zapierdalam... 
0.064635038375854