96
Michałek
Po wykluciu się piskląt moja samica zajęła się szydełkowaniem, zapytacie od jak dawna? - od niedawna, ale zajebiście się wkręciła.
nie miała zbyt duże ochoty na tworzenie tego typu maskotek ale powiedziałem: zmiłuj się, zrób. no i zrobiła, teraz męczę ją o kolejne postacie z uniwersum otyłego pana.
jak zrobi coś jeszcze to wrzuce a tymczasem wypierdalam  
0.060395002365112