Polityka
1 r
3
(...) Gazeta Warszawska, która myśli kategorjami politycznemi, nazwała żydów doskonałemi chemikami duszy polskiej. „Na gruncie drwin”, powiada, „wytworzyło się duchowe współżycie żydów i Polaków. Żyd powiedział Polakowi: nie mogę wspólnie z tobą nic kochać, czcić, uwielbiać, nad niczym wspólnie cierpieć i do niczego wspólnie dążyć – ale możemy wspólnie drwić ze wszystkiego. Wydrwię ci twego Boga, twą Ojczyznę, twą tradycję i twe ideały, twe pragnienia i twe wysiłki – i obaj będziemy wyżsi ponad to wszystko. Zeszedł się żydowski kpiarz z polskim kpem i zaczęli z wszystkiego kpić. I wytworzyło się środowisko, w którym żadna wielka idea, żaden wielki czyn nie mógł dojrzeć”. Albowiem żydowski „odczynnik drwiny rozkładał skutecznie wszelkie pozytywne uczucie i wszelkie przejawy
woli”.
Tak sformułowała rzecz sfera, myśląca kategorjami politycznemi. Przypatrzmy się z kolei, jak rzecz ujęto w sferze myślenia kategorjami przyrodniczemi.
W pewnym kółku ludzi, należących do polskiego świata naukowego, zastanawiano się nad wpływami destrukcyjnemi żydostwa. I oto jeden z nich, sięgając po porównanie do chemji, powiedział, że filosemitę możnaby określić jako DWUŻYDZIAN POLAKA, na wzór DWUSIARCZANU POTASU. Połączenie kwasu psychiki żydowskiej z kruszcem duszy polskiej, zwłaszcza kruchym, sprawia, że w owym smutnym typie Polaka żydom oddanego na jedną cząsteczkę polską przypadają zawsze dwie cząsteczki żydowskie. Asymilacja nie wytworzyła typu, o którym dałoby się powiedzieć, że jest to DWUPOLAN ŻYDA, to znaczy, by w żydzie asymilowanym dwie cząsteczki polskie przypadały na jedną cząsteczkę żydowską. Polskość nie jest kwasem, rozkładającym kruszec żydowski; natomiast takim kwasem jest żydowskość i polski kruszec rozkłada. Dlatego żyd asymilowany będzie w ostateczności brał zawsze stronę żydostwa. I dlatego filosemita przestanie być czułym na sprawy polskie, lecz będzie zawsze nader wrażliwy na sprawy żydowskie.
Widzimy więc, że ludzie, myślący kategorjami politycznemi i przyrodniczemi, doszli
w drodze obserwacji do tych samych rezultatów. (...)
Fragment z A. Niemojewski, Dwużydzian Polaka, MYŚL NIEPODLEGŁA № 310. Dnia 8 czerwca 1915 roku. Warszawa. ROK DZIESIĄTY.
woli”.
Tak sformułowała rzecz sfera, myśląca kategorjami politycznemi. Przypatrzmy się z kolei, jak rzecz ujęto w sferze myślenia kategorjami przyrodniczemi.
W pewnym kółku ludzi, należących do polskiego świata naukowego, zastanawiano się nad wpływami destrukcyjnemi żydostwa. I oto jeden z nich, sięgając po porównanie do chemji, powiedział, że filosemitę możnaby określić jako DWUŻYDZIAN POLAKA, na wzór DWUSIARCZANU POTASU. Połączenie kwasu psychiki żydowskiej z kruszcem duszy polskiej, zwłaszcza kruchym, sprawia, że w owym smutnym typie Polaka żydom oddanego na jedną cząsteczkę polską przypadają zawsze dwie cząsteczki żydowskie. Asymilacja nie wytworzyła typu, o którym dałoby się powiedzieć, że jest to DWUPOLAN ŻYDA, to znaczy, by w żydzie asymilowanym dwie cząsteczki polskie przypadały na jedną cząsteczkę żydowską. Polskość nie jest kwasem, rozkładającym kruszec żydowski; natomiast takim kwasem jest żydowskość i polski kruszec rozkłada. Dlatego żyd asymilowany będzie w ostateczności brał zawsze stronę żydostwa. I dlatego filosemita przestanie być czułym na sprawy polskie, lecz będzie zawsze nader wrażliwy na sprawy żydowskie.
Widzimy więc, że ludzie, myślący kategorjami politycznemi i przyrodniczemi, doszli
w drodze obserwacji do tych samych rezultatów. (...)
Fragment z A. Niemojewski, Dwużydzian Polaka, MYŚL NIEPODLEGŁA № 310. Dnia 8 czerwca 1915 roku. Warszawa. ROK DZIESIĄTY.