Zapraszam na druga odsłonę o Chojniku:
Opuszczony zamek niedługo potem spłonął doszczętnie w wyniku burzy, jaka nawiedziła okolicę 31 sierpnia 1675 roku. Jeden z piorunów uderzył wtedy w metalowe zwieńczenie wieży, wówczas jeszcze wyższej o 18 metrów od stanu obecnego, i w twierdzy wybuchł wielki ogień niszcząc w ciągu zaledwie kilku godzin wszystkie zabudowania. Pogorzeliskiem z grubsza zaopiekował się wybitny śląski rytownik oraz szlifierz szkła tamtych czasów Fryderyk Winter, jednak już w początku XVIII stulecia wrota do zamku zostały na stałe zamknięte i popadł on w zapomnienie. Jedynie od czasu do czasu udostępniano go na specjalne życzenie zamożnych gości, oprowadzanych przez klucznika.
Opuszczony zamek niedługo potem spłonął doszczętnie w wyniku burzy, jaka nawiedziła okolicę 31 sierpnia 1675 roku. Jeden z piorunów uderzył wtedy w metalowe zwieńczenie wieży, wówczas jeszcze wyższej o 18 metrów od stanu obecnego, i w twierdzy wybuchł wielki ogień niszcząc w ciągu zaledwie kilku godzin wszystkie zabudowania. Pogorzeliskiem z grubsza zaopiekował się wybitny śląski rytownik oraz szlifierz szkła tamtych czasów Fryderyk Winter, jednak już w początku XVIII stulecia wrota do zamku zostały na stałe zamknięte i popadł on w zapomnienie. Jedynie od czasu do czasu udostępniano go na specjalne życzenie zamożnych gości, oprowadzanych przez klucznika.
Powyżej wieża z lochem głodowym. NA poniższych zdjęciach międzymurze znane też jako zwinger, to przestrzeń pomiędzy dwoma murami obronnymi, najczęściej zewnętrznym i wewnętrznym, wokół zamku lub miasta warownego. Służyło ono głównie poprawie obronności, stanowiąc dodatkową strefę obronną i utrudniając atak wrogów.
Oraz zabudowane okna strzeleckie
Oraz zabudowane okna strzeleckie
Zainteresowanie Chojnikiem wzrosło wraz z rozkwitem uzdrowiska w pobliskich Cieplicach i nastaniem epoki romantycznej. Począwszy od końca XVIII wieku był on w okresie letnim udostępniany do zwiedzania goszcząc nierzadko arystokratyczne głowy, wśród nich m.in. króla Fryderyka Wilhelma III z żoną Luizą, Izabellę Czartoryską, Wilhelma I czy carycę Aleksandrę, której to miejsce tak przypadło do gustu, że po pierwszej wizycie 26 sierpnia 1840 przybyła tu po raz kolejny w asyście wielkiej księżnej rosyjskiej Olgi oraz księżnej Marii von Hessen-Darmstadt. Dla wygody coraz liczniej napływających turystów w roku 1822 w murach zamkowych urządzono gospodę i uruchomiono punkt wynajmu przewodników i tragarzy lektyk, a w roku następnym udostępniono punkt widokowy na wieży. Jako niezwykle malowniczy i wdzięczny literacko motyw ruina stała się obiektem uwiecznianym w niezliczonej liczbie ilustracji oraz publikacji; wzorem innych romantycznych ruin na Śląsku wystawiano tutaj również plenerowe sztuki dramatyczne. W 1860 roku w przebudowanej północnej bastei otwarto popularne schronisko turystyczne Na zamku Chojnik, którego tradycje kontynuowane są po dziś dzień.
3majcie się i wypierdalać, do następnego
3majcie się i wypierdalać, do następnego