12
W Turcji mały niedźwiadek najadł się tak zwanego szalonego miodu, czyli miodu z rododendronów.
Efekt? Trip życia. Służby musiały interweniować, bo misio wpadł w stan no powiedzmy filozoficzno-egzystencjalny. Taki miód wywołuje halucynacje, dezorientację, zawroty głowy, więc zabrali go z lasu, lekko zamroczonego, ale zadowolonego z siebie. Na szczęście z niedźwiadka zeszła faza i wrócił do zdrowia.
Efekt? Trip życia. Służby musiały interweniować, bo misio wpadł w stan no powiedzmy filozoficzno-egzystencjalny. Taki miód wywołuje halucynacje, dezorientację, zawroty głowy, więc zabrali go z lasu, lekko zamroczonego, ale zadowolonego z siebie. Na szczęście z niedźwiadka zeszła faza i wrócił do zdrowia.