17
Jakiś czas temu wypuściłem dzidkę pod tytułem “Bracia Dzidowcy, Proszę Was o Pomoc”.

W owej dzidce poprosiłem Was o pomoc w sfinansowaniu operacji mojego ukochanego psa Mańka. U Mańka wykryto trzy guzy w okolicy śledziony które bezpośrednio zagrażały jego życiu.

Szczerze mówiąc gdy pisałem ten post, czułem się jak tonący który chwyta się brzytwy. Myślałem że jedyne co otrzymam to soczyste “Wypierdalaj” i nic więcej. W tamtej chwili nie przypuszczałem że wydarzy się to co się stało.

W bardzo krótkim czasie wielu z Was pokazało wielkie serce i dokonało wpłat na Naszą zbiórkę, które pozwoliły na to aby faktycznie ten zabieg wykonać. Dlatego czuję się zobowiązany żeby poinformować Was o dalszej sytuacji.

Umówiliśmy się na pierwszy możliwy termin wykonania zabiegu, czyli na wtorek 15 lipca. W poniedziałek 14 lipca zadzwoniła do Mnie Pani weterynarz i poinformowała mnie że jedna z nowodworskich lekarzy weterynarii zmarła i pogrzeb jest właśnie we wtorek. Bardzo mnie przeprosiła, i powiedziała że musi iść na ten pogrzeb i chce przełożyć operacje na piątek 18 lipca. Nie miałem innego wyjścia jak grzecznie złożyć kondolencje i się na to zgodzić.

W piątek pojawiliśmy się w lecznicy o umówionej godzinie w składzie Ja, moja Partnerka i oczywiście Maniek. Po jakimś czasie Maniek dostał zastrzyk z lekiem usypiającym i czekaliśmy razem z nim aż zaśnie. Gdy już spał, zaniosłem go na stół operacyjny gdzie opiekę nad nim przejęła Pani chirurg. Chwilę porozmawialiśmy i kazała nam iść na miasto i  wrócić za kilka godzin, co uczyniliśmy.

Gdy wróciliśmy odebrać Mańka okazało się że wszystko się udało, natomiast nie obyło się bez komplikacji. Po pierwsze okazało się że jeden z guzów na śledzionie zaczynał już pękać i mało brakowało żeby faktycznie do tego doszło. Operacja odbyła się dosłownie w ostatniej chwili. Do tego dowiedzieliśmy się że guzy były tak zrośnięte z śledzioną, że ze względu na potrzebę ratowania życia psa, trzeba było usunąć również śledzionę co znacznie zwiększyło koszt operacji. Zostały pobrane próbki z guzów i wysłane do laboratorium żeby sprawdzić czy to nie były guzy złośliwe. Wyników jeszcze nie ma. Do tego Pani doktor kazała przyjechać jutro na kontrolę.

Maniek opuścił gabinet o własnych siłach, ale był bardzo obolały i skołowany bo przeciwbólowo dostał metadon. Chwile po tym cały się obsikał i musieliśmy go ogarniać. W tamtym momencie Maniek ledwo chodził dlatego wracając do domu musiałem wziąć go na ręce i zanieść do taksówki.

Po powrocie do domu czuwaliśmy nad nim całą noc bo bardzo baliśmy się o jego życie. Całe szczęście nic złego się nie wydarzyło. Rano pojechaliśmy do Nowego Dworu na kontrolę, gdzie otrzymał kroplówkę, i po krótkim czasie puścili nas do domu.

Obecnie Maniek czuje się lepiej, ale dalej jest słaby i potrzebuje naszej ciągłej opieki. Powoli zaczął jeść i pić. Dzisiaj pierwszy raz od zabiegu zrobił kupę, co jest bardzo dobrą informacją. Nabiera sił i w poniedziałek jedziemy na następną kontrolę.

Z tego miejsca chcę Wam serdecznie podziękować. Każdy z Was który wpłacił pieniądze na zbiórkę jest w moich oczach bohaterem. Pokazaliście że społeczność JBZD to nie tylko ludzie, którzy nienawidzą się wzajemnie, ale ludzie, którzy gdy ktoś potrzebuje pomocy to potrafią się zjednoczyć i ramię w ramię działać. Gdyby nie Wy to możliwe że Maniek już by nie żył, bo jeden z guzów pękał i w każdej chwili mógł się rozlać. Mam nadzieję że każdemu z Was los wynagrodzi to co zrobiliście.

Nie chce komentować wypowiedzi niektórych, którzy w sposób bardzo wulgarny wypowiadali się na Mój temat. Pomyślcie trochę nad sobą. Zjechaliście człowieka który z rozpaczy i braku innych możliwości prosił o pomoc w ratowaniu ukochanego zwierzaka.
Natomiast sytuacja nie jest kolorowa. Mimo dobrego wyniku zbiórki niestety brakuje mi kasy na dalsze leczenie. Nie chcę Was prosić o dodatkową kasę za darmo, i tak bardzo nam pomogliście. Poza pracą dorabiam sobie sprzedając używane książki, filmy na dvd i VHS-ach i gry na Vinted. Mam u siebie kilkaset książek z każdej możliwej dziedziny. Od romansów, przez fantasy i kryminał po książki specjalistyczne i naukowe. Jeśli lubicie czytać książki i szukacie taniego źródła to serdecznie zapraszam na moje Vinted. Każdemu kto będzie chciał coś u mnie kupić i da mi znać że jest z dzidy, dam stosowny rabat. Deklaruje że cały dochód ze sprzedaży przeznacze na leczenie Mańka. Mój profil na Vinted nazywa się friccionar.

Jeszcze raz dziękuje Wam za pomoc. Jesteście Wielcy!

Wypierdalam.

https://pomagam.pl/d466cc
https://www.vinted.pl/member/248891763
Poniżej zdjęcie Mańka chwilę po operacji.
Zbiórka na leczenie Mańka, Aktualizacja.
0.068933963775635