Dyskusje ogólne
1 r
14
Kurwa, ale roszczeniowa pizda się trafiła w moim bloku xD. Mam "garaż" pod blokiem, taki zwykły, blaszany, żeby mi Glof nie rdzewiał. Bo w Krakowie deszcze kwaśniejsze od tego kwasu w żołądku. Dlaczego o tym wspominam? To ważny element historii. Ów "garaż" stoi na terenie wspólnoty, więc musiałem biegać po zgody, ogólnie cyrk, żeby to postawić, ale się udało. Nie jest to garaż w dosłownym znaczeniu, to bardziej zadaszenie. Ale o co chodzi, mamy w bloku kilka mieszkań wjebanych na Bookinga i Airbnb. Przyjechała na kilka dni jakaś domorosła pizda z Brytanii, Polka, ale zaciąga akcentem, jakby się tam wychowała. Przynajmniej próbowała. Raz, gdy zszedłem na papierosa, garaż stał pusty, bo brat wziął samochód, randkę miał. Patrzę, a w garażu jakieś auto. Anglik, nawet na nowe wyglądało, Dacia jakaś. Więc podchodzę, zrobiłem zdjęcie i wysyłam do zarządcy wspólnoty z zapytaniem, o co chodzi, czemu na miejscu, za które płacę miesiąc w miesiąc za dzierżawę, ktoś mi stanął. Po trzech godzinach okazało się, że to właśnie bohaterka wyżej wymieniona. Gdy tylko dowiedziałem się, które to mieszkanie zasiedla, zszedłem i grzecznie poprosiłem, by zabrała samochód, bo to moje miejsce, płacę za nie i wieczorem chcę postawić auto. A ta do mnie z ryjem, że co ją to obchodzi, że ona nie będzie ryzykować, że Polacy zobaczą, że Anglik, i z zazdrości porysują, szybę wybiją czy lusterka urwą XD. Więc dalej tłumaczę, że to nie mój problem, bo miejsce jest moje. Nie przestawiła, więc zadzwoniłem po straż miejską, poszło 500 zł mandatu i nakaz przestawienia. Przed chwilą mnie zwyzywała, jak schodziłem na papierosa, że trzeba było pracować, a nie teraz zazdrość łapie, że ktoś się dorobił XD. Nawet nie sądziłem, że są tacy ludzie XD. Szkoda jedynie jej męża, bo widać, że chłop walczy, by nie poprosić ją o sól XD.