Jedną z najpopularniejszych legend związanych z Chojnikiem jest historia Kunegundy, córki mało rozgarniętego kasztelana, który po pijaku chcąc udowodnić innym własną odwagę postanowił objechać swój piękny zamek konno, po półkolistych krenelażach co skończyło się efektownym upadkiem w 150-metrową przepaść. Kunegunda była atrakcyjną kobietą i pomimo typowych dla warst wyższych rozkapryszenia i buty, początkowo całkiem znośną w obyciu. Do czasu. Po śmierci ojca zmieniła się nie do poznania: stała się jędzowata i nieczuła na ludzką krzywdę. Nie zapominajmy jednak, że była też bogata, no i wciąż piękna, apsztyfikantów więc nie brakowało. Przyjmowała ich wszystkich, stawiając jeden warunek: mają dokonać tego, czego nie udało się jej ojcu - w pełnym rynsztunku konno objechać mury zamku. Wielu pukało się w czoło i odjeżdżało, lecz równie wielu decydowało się podjąć niebezpieczne wyzwanie. Nie udało się żadnemu
Mijały lata, liczba trupów rosła, a nerwica matrymonialna coraz bardziej dawała się we znaki nie najmłodszej już Kunegundzie. Aż razu jednego przybył na Chojnik rycerz Adalbert z Turyngii, który tak się naszej bohaterce spodobał, że ta gotowa była zrezygnować dla niego z warunku przejścia morderczej próby. Pomimo tej łaski ambitny rycerz podjął wyzwanie; objechał warownię, a jego rumak utrzymał go w siodle na urwistym szlaku. Kiedy Adalbert powrócił tryumfalnie na dziedziniec, rozległy się fanfary, zaś szczęśliwa panna wybiegła oddać mu się bez reszty. Ten jednak zdecydowanie przyhamował jej zapędy, oświadczając, iż nie zamierza wiązać się z kobietą, przez którą zginęło tak wielu niewinnych młodzieńców. Po czym wsiadł na swego konia i odjechał. Kunegunda - zielona ze złości udała się ociężałym krokiem na wieżę i - nie mogąc znieść hańby - rzuciła się z okna w spowitą mgłami przepaść. Miejsce, w którym jej pośladki weszły w interakcję ze skałą, zachowało się do czasów współczesnych
Na starszym nagraniu legendy jest informacja, że ów rycerz zjechawszy na dolny dziedziniec, pokazał Kunegundzie swoją obrączke ślubną i powiedział, ze zrobił wyzwanie tylko po to aby je zakończyć
Drugą, że rycerzem był sam szatan, który porwał Kunegunde do piekła za jej sadystyczny pomysł.
Drugą, że rycerzem był sam szatan, który porwał Kunegunde do piekła za jej sadystyczny pomysł.