Sytuacja z przed chwili ale zanim o tym opowiem nakreślę trochę obraz sytuacji bo jest wkurwę komiczna xD
Pracuje na magazynie od dłuższego czasu mamy zgraną ekipę co się udziela szczególnie na nocnych zmianach (kmwtw) nasz szef nazwijmy go Mariusz jest zagorzałym fanatykiem tej rudej strony politycznej co jest ważne do zakreślenia ale całość nie ma absolutnie podłoża politycznego panie adminie więc nie banuj, nasz szef Mariusz to totalny idiota w kwestii polityki, często nawet jak sam wiedział że jego partia nie ma racji to brną w gówno dla ideałów, tak samo było w kwestii paktu migracyjnego, jest to ten typ człowieka co mimo poważnego wyglądu i starszego wieku byłby w stanie pójść na marsz równości lub stać z tablicą "refugees welcome" tylko dla ideałów swojej partii no i w tym wypadku nie było wyjątku, od kiedy zaczął się ten szajs z imigrantami co jakiś czas jak czymś wkurwilismy to mówił że na nasze miejsce mógłby wziąć tych imigrantów i by zrobili pewnie lepiej a przede wszystkim taniej... I jebany jak mówił tak zrobił xDD
Przyszedł do nas pan ciapak Darhim ale wołaliśmy na niego Darek, tak szczerze chuj go wie skąd szef go wytrząsną nie wiemy do tej pory czy był tutaj legalnie czy nie, pan ciapak odstawał cały czas od reszty ale nie czepialismy sie go bo nam nie robił problemów ani ich nie szukał i mimo że robił trochę na odpierdol i czasem trzeba było za nim poprawiać to szefu postanowił go zostawić w ekipie
Po tygodniu od zaczęcia pracy u nas z urlopu wróciła córka szefa jego księgowa od siedmiu boleści która miała tą fuchę tylko dlatego że jej stary był szefem czyli klasyka prywaciarzy kto wie ten się nie śmieje xD... No i wtedy wszystko się zaczęło
Córka szefa nazwijmy ją Kinga pierwsze co jak wróciła po urlopie to zaczęła pytać nas o nowego pracownika Darhima ale powiedzieliśmy jej zgodnie z prawdą że chuja o nim wiemy nie licząc że ma na imię Darhim i to chyba odwet szefa na nas
Po dwóch tygodniach zauważyliśmy że Kinga coraz bardziej przystawia się do Darhima, łaziła za nim ciągle, raz mu nawet przyniosła obiad z domu, minął około miesiąc od kiedy pracował z nami Darhim zaczynaliśmy się przyzwyczajać do jego obecności mimo że był jak niemowa bo nie znał języka no i po tym miesiącu coś się zmieniło, Darhim przestał przychldzic do pracy, na początku myśleliśmy że zachorował to szef dał mu urlop czy coś ale mija poniedziałek, wtorek, środka a Darhima dalej nie ma, przyszliśmy po robocie do szefa zapytać się co z naszym ciapakiem a ten na to odpadł że Darhim się zwolnił w tamtym tygodniu i najprawdopodobniej wrócił do swojego kraju albo pojechał gdzieś dalej
Aktualnie minęły 2 tygodnie od kiedy Darhim się zwolnił a Kinga jest w ciąży, ciekawe co szef na to powie i czy dalej będzie takim zwolennikiem, będę informował co dalej na dniach XDDDD
Pracuje na magazynie od dłuższego czasu mamy zgraną ekipę co się udziela szczególnie na nocnych zmianach (kmwtw) nasz szef nazwijmy go Mariusz jest zagorzałym fanatykiem tej rudej strony politycznej co jest ważne do zakreślenia ale całość nie ma absolutnie podłoża politycznego panie adminie więc nie banuj, nasz szef Mariusz to totalny idiota w kwestii polityki, często nawet jak sam wiedział że jego partia nie ma racji to brną w gówno dla ideałów, tak samo było w kwestii paktu migracyjnego, jest to ten typ człowieka co mimo poważnego wyglądu i starszego wieku byłby w stanie pójść na marsz równości lub stać z tablicą "refugees welcome" tylko dla ideałów swojej partii no i w tym wypadku nie było wyjątku, od kiedy zaczął się ten szajs z imigrantami co jakiś czas jak czymś wkurwilismy to mówił że na nasze miejsce mógłby wziąć tych imigrantów i by zrobili pewnie lepiej a przede wszystkim taniej... I jebany jak mówił tak zrobił xDD
Przyszedł do nas pan ciapak Darhim ale wołaliśmy na niego Darek, tak szczerze chuj go wie skąd szef go wytrząsną nie wiemy do tej pory czy był tutaj legalnie czy nie, pan ciapak odstawał cały czas od reszty ale nie czepialismy sie go bo nam nie robił problemów ani ich nie szukał i mimo że robił trochę na odpierdol i czasem trzeba było za nim poprawiać to szefu postanowił go zostawić w ekipie
Po tygodniu od zaczęcia pracy u nas z urlopu wróciła córka szefa jego księgowa od siedmiu boleści która miała tą fuchę tylko dlatego że jej stary był szefem czyli klasyka prywaciarzy kto wie ten się nie śmieje xD... No i wtedy wszystko się zaczęło
Córka szefa nazwijmy ją Kinga pierwsze co jak wróciła po urlopie to zaczęła pytać nas o nowego pracownika Darhima ale powiedzieliśmy jej zgodnie z prawdą że chuja o nim wiemy nie licząc że ma na imię Darhim i to chyba odwet szefa na nas
Po dwóch tygodniach zauważyliśmy że Kinga coraz bardziej przystawia się do Darhima, łaziła za nim ciągle, raz mu nawet przyniosła obiad z domu, minął około miesiąc od kiedy pracował z nami Darhim zaczynaliśmy się przyzwyczajać do jego obecności mimo że był jak niemowa bo nie znał języka no i po tym miesiącu coś się zmieniło, Darhim przestał przychldzic do pracy, na początku myśleliśmy że zachorował to szef dał mu urlop czy coś ale mija poniedziałek, wtorek, środka a Darhima dalej nie ma, przyszliśmy po robocie do szefa zapytać się co z naszym ciapakiem a ten na to odpadł że Darhim się zwolnił w tamtym tygodniu i najprawdopodobniej wrócił do swojego kraju albo pojechał gdzieś dalej
Aktualnie minęły 2 tygodnie od kiedy Darhim się zwolnił a Kinga jest w ciąży, ciekawe co szef na to powie i czy dalej będzie takim zwolennikiem, będę informował co dalej na dniach XDDDD