12
Policja zatrzymała ogrodnika. Skonfiskowano mały sierp, nóż i obieraczkę do ziemniaków.

Kuriozalna sytuacja w Wielkiej Brytanii. Samuel Rowe, 35-letni menedżer techniczny teatru, wracał z działki w Manchesterze z warzywami i podstawowymi narzędziami ogrodniczymi przy pasku. Chwilę później leżał skuty pod ścianą własnego domu, otoczony przez uzbrojonych funkcjonariuszy. Powód? Ktoś zgłosił, że zobaczył ‘mężczyznę z bronią”.

Przy Rowe znaleziono japoński sierp i ogrodniczy nóż typu Hori Hori – oba dostępne w centrach ogrodniczych. Mimo to funkcjonariusz stwierdził, że „to nie są narzędzia ogrodnicze”. Rowe został zatrzymany, przewieziony na komisariat, przesłuchany bez obecności prawnika i pod naciskiem przyjął policyjne pouczenie – tzw. caution – by móc opuścić areszt.

Policja przejęła jego narzędzia, zatrzymała go pod zarzutem „posiadania niebezpiecznego narzędzia w miejscu publicznym”, mimo że ostrza były schowane, a sprzęt znajdował się na terenie posesji. Z relacji Rowe’a wynika, że musiał tłumaczyć funkcjonariuszom, czym jest... działka.

Teraz Rowe chce walczyć o unieważnienie policyjnej decyzji. Obawia się, że wpis w rejestrze uniemożliwi mu dalszą pracę z osobami wrażliwymi. Oczekuje też zwrotu narzędzi. Na przeprosiny raczej nie liczy.
Brawo angielska policja
0.061092138290405