Wiedza
1 r
43
Wydział badań nad żywnością Uniwersytetu Lubuskiego opublikował na dniach najnowszy raport dotyczący regularnego spożycia niewielkich ilości napojów alkoholowych każdego dnia.
Badanie miało na celu zweryfikować wpływ na zdrowie coraz szerzej rozpowszechnianego w Polsce zwyczaju picia lampki wina do posiłków, najczęściej obiadu lub kolacji w godzinach popołudniowych i wieczornych. Na tapet wzięto również wciąż niezwykle popularne również do posiłków jedna butelka piwa oraz kieliszek wódki.
Badaniem zostało objętych dwa tysiące kobiet i mężczyzn w przedziale wiekowym 25-45 lat. Badaną grupę podzielono na cztery grupy, którym przydzielono do posiłków kolejno wino, piwo, wódkę oraz napoje bezalkoholowe. Aby wykluczyć wpływ możliwej szkodliwości wyrobów jednego producenta, badanych podzielono na jeszcze mniejsze grupy, którym przydzielono różne marki alkoholi.
Wciąż popularnym mitem jest przekonanie, iż zwłaszcza wino i piwo w umiarkowanych ilościach mają pozytywny wpływ na zdrowie. Wyniki badań okazały się być dość jednoznaczne.
Niewielkie ilości alkoholu etylowego spożywanego reularnie w ciągu pół roku wyraźnie pogorszyło pracę jelit, co potwierdzone zostało w badaniach stolca. Trend ten potwierdził się w każdej grupie poza kontrolną nie przyjmującą alkoholu etylowego razem z posiłkami.
Dodatkowo psychologowie zaczęli alarmować o niebezpieczeństwie nawyku częstego picia etylenu w temacie uzależnień. Nie to jednak okazało się być najbardziej niepokojące.
Po dogłębnej analizie danych okazało się, że wśród konsumentów piwa, dokładnie perły eksport, zanotowano wyraźne perwersje skierowane do innych mężczyzn mimo wcześniejszej deklaracji heteroseksualnej orientacji.
Badacze jednoznacznie stwierdzili na podstawie wniosków, że spożywanie alkoholu do posiłków nie tylko nie przynosi wymiernych korzyści, ale również jest niezwykle szkodliwe dla układu pokarmowego i powoduje ryzyko uzależnień. Dlatego najlepiej odpuścić sobie trunki alkoholowe do obiadu i sięgnąć po zdrowe oraz pożywne Tyskie.
Badanie miało na celu zweryfikować wpływ na zdrowie coraz szerzej rozpowszechnianego w Polsce zwyczaju picia lampki wina do posiłków, najczęściej obiadu lub kolacji w godzinach popołudniowych i wieczornych. Na tapet wzięto również wciąż niezwykle popularne również do posiłków jedna butelka piwa oraz kieliszek wódki.
Badaniem zostało objętych dwa tysiące kobiet i mężczyzn w przedziale wiekowym 25-45 lat. Badaną grupę podzielono na cztery grupy, którym przydzielono do posiłków kolejno wino, piwo, wódkę oraz napoje bezalkoholowe. Aby wykluczyć wpływ możliwej szkodliwości wyrobów jednego producenta, badanych podzielono na jeszcze mniejsze grupy, którym przydzielono różne marki alkoholi.
Wciąż popularnym mitem jest przekonanie, iż zwłaszcza wino i piwo w umiarkowanych ilościach mają pozytywny wpływ na zdrowie. Wyniki badań okazały się być dość jednoznaczne.
Niewielkie ilości alkoholu etylowego spożywanego reularnie w ciągu pół roku wyraźnie pogorszyło pracę jelit, co potwierdzone zostało w badaniach stolca. Trend ten potwierdził się w każdej grupie poza kontrolną nie przyjmującą alkoholu etylowego razem z posiłkami.
Dodatkowo psychologowie zaczęli alarmować o niebezpieczeństwie nawyku częstego picia etylenu w temacie uzależnień. Nie to jednak okazało się być najbardziej niepokojące.
Po dogłębnej analizie danych okazało się, że wśród konsumentów piwa, dokładnie perły eksport, zanotowano wyraźne perwersje skierowane do innych mężczyzn mimo wcześniejszej deklaracji heteroseksualnej orientacji.
Badacze jednoznacznie stwierdzili na podstawie wniosków, że spożywanie alkoholu do posiłków nie tylko nie przynosi wymiernych korzyści, ale również jest niezwykle szkodliwe dla układu pokarmowego i powoduje ryzyko uzależnień. Dlatego najlepiej odpuścić sobie trunki alkoholowe do obiadu i sięgnąć po zdrowe oraz pożywne Tyskie.