Nic mnie tak nie wkurwia w polskiej polityce jak podwójne standardy uschmiechnietych dzbanów i ich elektoratu. Kidawa-Blonska nie wie czy stać czy siedzieć, czy siedzieć czy stać na zaprzysiężeniu prezydenta. Komorowski shogun łączący się w bUlu odpierdalal takie fikołki i tak nas ośmieszał, że chyba tylko Kidawa mogłaby go przebić. Poszczególni politycy jak Jachira z szalikiem na sali sejmowej i mówiąca jakieś pojebane wiersze z mównicy, Szczerba - całokształt, Zembaczynski naleśnik, łączący kropki Ćwik, Trela, który dostał bana od Czarzastego na występy u Mazurka bo zawsze pokazywał jakim jest kretynem, Gajewska z ziemniakami, jej mąż z kilometrówkami na pociąg, Biejat, która uważa że zakaz silników spalinowych to nie kłopot bo jeszcze są benzynowe... O Bolku Wałęsie nawet szkoda wspominać. No kurwa masa kompromitacji, ujemnego IQ i wstydu ale nie, tylko Ci z "prawicy" to debile bo np. cmokną w rękę.