10
- Czego boją się socjaliści ?
- Świadomego obywatela, który ma wybór

Co lubi socjalista ? Podatki, a najbardziej te wymierzone w "bogatych" aby masa biedaków poszła za nimi. Niekoniecznie wspomni o tym co później zrobi z tymi podatkami ani kogo uzna za bogatych. Ważne aby większość zobaczyła, że "coś robi"

Za pierwszym podatkiem idzie kolejny i kolejny, następny i jeszcze jeden i jeszcze raz...
ale lud się burzy bo nie daje rady więc co robi socjalista ?
Daje socjal, ale jak zwykle macza w nim paluchy więc socjal jest zawsze do dupy. Za mało aby żyć, za dużo by umierać, w sam raz aby siedzieć cicho i czekać co pan, który "daje".

Najlepiej to widać na przykładzie instytuacji publicznych jak szpitale, szkoły czy też wszelakiej maści urzędy. Gdy szary człowiek jest dobity podatkami i biurokracją to nie ma czasu, chęci aby myśleć, a tym bardziej kasy/wpływów by móc coś zmienić bo najpierw musi przetrwać. 
Nie żyć, tylko przetrwać bo trzeba coś jeść jutro, po jutrze i tak dalej.

To jest właśnie to czego finalnie chce socjalista
Abyś nie miał wyboru, czasu ani chęci na zmiany, aby on mógł robić co chce bez słowa sprzeciwu

Przykład takiego uciskania każdy z nas widział lub przeżył

Rodzice nie mają kasy na lepszą edukacje, a ta państwowa jest niedofinansowana przez brak funduszy i ludzi co chcą coś skubnąć bo "kto zauważy". Finalnie dziecko idzie do byle jakiej szkoły gdzie uczy się tylko co trzeba i tego co jest zatwierdzone przez władzę. Nie bez powodu nie poświęca sie za dużo czasu na naukę o komunie i PRL bo to wtedy się formowała scena polityczna.
Natomiast ci sami rodzice oraz inni siedzą na dupie, nie rozwijają swoich marzeń o firmie/działalności/małym zakłądzie, w który można dorabiać przez weekend bo by musieli przedrzeć się przez morze papierów i zezwoleń, a same urzędy idą powolnie.  


Czas, wybór i chęć zmiany to największy przeciwnik socjalisty. 

Gdy masz czas, myślisz 
Patrzysz krytycznie na ich działania i decyzje. Doszukujesz się prawdy i drugiego dna. Nie spędzasz 90% życia na tym aby tylko przeżyć i wegetować.

Gdy masz wybór, nie podążasz "ich drogą".
Drogą beznadziej i nijactwa, która kształtuje kolejną szarą owieczkę, która zagłosuje i "świadomie" wybierze socjaliste bo tak mu wpojono. 

Gdy chcesz coś zmienić, burzysz fundament na którym stoją
Ich stołek się trzęsie bo nagle ludzie, którzy w nich wierzyli mogą zobaczyć, że nie są do niczego potrzebni, że to tylko pasożyt



Jesteśmy wolni, ale niekoniecznie świadomi. To co odróżnia ludzi o szarej masy to świadomość tego, że jesteśmy sterowani.

Odrobina socjalu jako podstawowa służba medyczna, szkoła, straż pożarna itp. jest nam potrzebna, ale nie więcej. Rządy na całym świecie wielokrotnie pokazały, że nie potrafią zarządzać pieniędzmi w wydajny sposób.

Co wy o tym sądzicie, widziecie jakieś luki w moim rozumowaniu ?
0.095321893692017