28
Robię w robocie wirtualizacje jakiegoś tam lapka z windowsem XP bo zaraz pewnie padnie, a ważne rzeczy na nim są. Zrobiłem jego kopie na pendrivie i przerzucam na serwer do maszyny wirtualnej. 

Oczywiście nie działa. Blue screen.

Pytam czata co to za błąd. No mi elegancko wyjaśnił, że to błąd sterownika dysku i maszyna go nie obsługuje. Doradził, że najlepiej zmienić sterownik dysku na lapku i zgrać go jeszcze raz na pendriva.

Zmieniam sterownik na lapku, ale mam ostrzeżenie, że nie jest to zalecane. Pytam czata, czy jest pewny, że to zadziała. Oczywiście, że jest bo jakże by się mógł pomylić. Zatwierdzam, ale wymagany jest restart. No to restartuje.

Laptopy wypierdala blue screena xD Pytam czata co on na to. Jego odpowiedź.

"Tak, to normalne. Uzyskałeś taki sam efekt jak na maszynie wirtualnej, ale na fizycznym urządzeniu" xD Niestety nie wzruszyło go to i nie widział w tym nic dziwnego.


Jeśli kogoś interesuje zakończenie (ale pewnie nie) to
musiałem  ręcznie zmieniać rejestry przez konsole w trybie awaryjnym żeby to naprawić na lapku.
0.060295104980469