Mało popularnym, a ciekawym faktem jest że Jagiełło bardzo lubił gruszki. Mimo że owoc ten był uznawany powszechnie za damski (w przeciwieństwie do jabłka) nie przeszkadzało to raczyc mu się nim przy wielu okazjach. Często też nosił suszone gruszki przy sobie i oznaką zaufania lub uznania było to jeśli kogoś nimi częstował osobiscie.