- Zakładasz sieć wegańskich restauracji
- Nikt w Polsce nie jest zainteresowany wege burgerami
- Ludzie kojarzą weganizm głównie z czasami komuny i lewactwem
- Ustalasz ceny 40-50 zł za kanapkę
- Dodajesz pół tablicy Mendelejewa do soji, aby przybrała smak wołowiny
- Cały biznes opierasz na studentach i imigrantach pracujących za minimalną krajową
- Nikt nie chce kupować, nikt nie chce pracować
- Firma upada
- Zrzucasz winę na „mało nowoczesnych” obywateli i rząd, który „peśladuje peciembiorców”
- Nikt w Polsce nie jest zainteresowany wege burgerami
- Ludzie kojarzą weganizm głównie z czasami komuny i lewactwem
- Ustalasz ceny 40-50 zł za kanapkę
- Dodajesz pół tablicy Mendelejewa do soji, aby przybrała smak wołowiny
- Cały biznes opierasz na studentach i imigrantach pracujących za minimalną krajową
- Nikt nie chce kupować, nikt nie chce pracować
- Firma upada
- Zrzucasz winę na „mało nowoczesnych” obywateli i rząd, który „peśladuje peciembiorców”