32
Bla bla bla literki.
wytłumaczmy sobie najpierw drogę 

Lekarz wykonuje procedurę X -> szpital powiadamia NFZ o wykonaniu -> NFZ jako UBEZPIECZYCIEL pokrywa koszty procedury i płaci szpitalowi -> szpital wypłaca pensje personelowi (lekarzowi). 

Problem leży zupełnie gdzieś indziej. Problem w tym, że jedne procedury (np. operacja) są wyceniane poniżej kosztów w skład których wchodzą materiały jednorazowe, leki, personel itp. Tak są operacje które jak szpital wykona to traci = wzrost zadłużenia szpitali. A nie może ich nie wykonać bo utraci kontrakt z NFZ 

natomiast inne procedury są wyceniane znacząco powyżej ich kosztów. 

w efekcie jedne "operacje" finansują inne "operacje" i z takiego układu szpital też często wychodzi na zero lub ze stratą, dlatego że dobrze finansowanych procedur jest znacząco mniej niż źle finansowanych procedur. 

Poprawa stanu publicznej opieki zdrowotnej nastąpiłaby dość szybko gdyby dogłębnie zweryfikować wycenę poszczególnych procedur - zabrać tym procedurom za które jest płacone stanowczo za dużo a dać tym procedurom które wycenione są poniżej wszelkich kosztów, tak by każda wykonana procedura przynosiła szpitalowi może niewielki ale jednak zysk. Zysk musi być, szpital musi się modernizować kupować nowy sprzęt, prowadzić remonty, rozbudowy, zatrudniać nowy personel itp.

Chcę tylko przypomnieć, że oprócz szpitali MSWIA to drastyczna większość szpitali to spółki miejskie należące do miasta, nie państwa per se. jest niewielka ilość szpitali prywatnych ale to mała kropelka w całej tej szklance. A jako, że to spółki miejskie to nie są podpięte pod państwowy cycek z którego można ssać ile wlezie, są pod zarządem samorządów lokalnych. 

Pozdrawiam trzymajcie się w tej naszej pięknej polsce.
0.062798023223877