Dyskusje ogólne
1 r
57
Niech ktoś powie, że w Polsce nie ma biedy.
2 osoby jadą „na weekend do miasta”. Coś skromnego, kilka posiłków w knajpie, park wodny, kino, jakaś kawa. Policzmy:
Dojazd do miasta (160zł paliwo w dwie strony), parking (60zł od pt popołudniu do nd wieczorem), nocleg (dwie noce po 200zł na Airbnb);
Trzy wizyty w restauracji (3*120 za 2 osoby), dwa razy kawa i ciastko na śniadanie (2*40) jakieś dodatkowe żarcie z biedry (80zł), piwko na mieście, po 1 dla smaku (2*20);
Park wodny po 2h (2*70), kino (2*30 licząc popcorn), jedna dodatkowa atrakcja – 200zł;
Mamy razem: 1600zł. Na skromny wypad na niecałe 3 dni dla 2 osób. Po 800zł na głowę.
Przeciętny Polak odkłada 400zł miesięcznie. Czyli przeciętna para musi odkładać DWA MIESIĄCE żeby zaznać odrobiny rozrywki. A i tak użyłem cen „budżetowych” bo niektórzy potrafią w restauracji zostawić i 300zł za posiłek dla dwóch i nawet się nie najść.
Ten kraj jest nie do życia. A będzie tylko gorzej…
2 osoby jadą „na weekend do miasta”. Coś skromnego, kilka posiłków w knajpie, park wodny, kino, jakaś kawa. Policzmy:
Dojazd do miasta (160zł paliwo w dwie strony), parking (60zł od pt popołudniu do nd wieczorem), nocleg (dwie noce po 200zł na Airbnb);
Trzy wizyty w restauracji (3*120 za 2 osoby), dwa razy kawa i ciastko na śniadanie (2*40) jakieś dodatkowe żarcie z biedry (80zł), piwko na mieście, po 1 dla smaku (2*20);
Park wodny po 2h (2*70), kino (2*30 licząc popcorn), jedna dodatkowa atrakcja – 200zł;
Mamy razem: 1600zł. Na skromny wypad na niecałe 3 dni dla 2 osób. Po 800zł na głowę.
Przeciętny Polak odkłada 400zł miesięcznie. Czyli przeciętna para musi odkładać DWA MIESIĄCE żeby zaznać odrobiny rozrywki. A i tak użyłem cen „budżetowych” bo niektórzy potrafią w restauracji zostawić i 300zł za posiłek dla dwóch i nawet się nie najść.
Ten kraj jest nie do życia. A będzie tylko gorzej…