Dyskusje ogólne
1 r
31
Dzidki, pijcie ze mną wodę!
Po motywacji jaką dostałem od żony i przyjaciela, od lutego rozpocząłem odchudzanie. Tak naprawdę to dość mocną zmianę życia w tym odchudzanie. Czy byłem ulańcem? No tak średnio bym powiedział, ale byłem na dobrej drodze do tego. Jakoś tak od pandemii się zbierało, zawsze było coś lepszego do roboty niż ćwiczenia, piwko prawie co wieczór stało się standardem a opona zaczęła rosnąć...
Mimo że słyszałem, że po 30 odchudzanie zaczyna być... bardziej skomplikowane to w ciągu ostatnich 7 miesięcy dietą, mocnym ograniczeniem alkoholu i ćwiczeniami udało mi się pozbyć nadmiarowych 11kg. Teraz czas na pracę, żeby tą wagę utrzymać.
A teraz wypierdalam! (zjeść coś, dietetycznego oczywiście!)
Po motywacji jaką dostałem od żony i przyjaciela, od lutego rozpocząłem odchudzanie. Tak naprawdę to dość mocną zmianę życia w tym odchudzanie. Czy byłem ulańcem? No tak średnio bym powiedział, ale byłem na dobrej drodze do tego. Jakoś tak od pandemii się zbierało, zawsze było coś lepszego do roboty niż ćwiczenia, piwko prawie co wieczór stało się standardem a opona zaczęła rosnąć...
Mimo że słyszałem, że po 30 odchudzanie zaczyna być... bardziej skomplikowane to w ciągu ostatnich 7 miesięcy dietą, mocnym ograniczeniem alkoholu i ćwiczeniami udało mi się pozbyć nadmiarowych 11kg. Teraz czas na pracę, żeby tą wagę utrzymać.
A teraz wypierdalam! (zjeść coś, dietetycznego oczywiście!)