18
Na wstępie chciałem przeprosić za to, co pisałem w kampanii prezydenckiej o Karolu Nawrockim. Że to pucio batyr, że chuja się nadaje, że z deszczu w gówno, że wybór między sraczką po kebabie a nowotworem jelita grubego… Nie podobała mi się ta siłownia – to nawiązanie do „Rocky’ego”. Pierwsze wypowiedzi były drętwe jak kutas pięciolatka w śpiączce. Ogólnie dramat.

Praca na bramce, ustawki w lesie i inne pierdoły, którymi rzucali w niego jego przeciwnicy, miałem od początku w dupie. Typowy polityczny nawóz pod elektorat. Akurat tu nawet wolałem typa, który robił cokolwiek innego w życiu, niż typowe ślizganie się za sorowskie pieniądze po uniwersytetach i wchodzenie po kolejnych szczeblach bycia darmozjadem-politykiem jak Rafcio. Kto za młodu nie odpierdalał?

Dzisiaj, po jego wetach, podejściu do Ukraińców i – co najważniejsze – po radzie gabinetowej, biję się w pierś i przepraszam. Jak sigma, jak jebany szef – siedział i odpytywał rząd jak uczniaków w podstawówce. W tle TYLKO POLSKIE FLAGI, nie żadne tęczowe, unijne ani ukraińskie. Tylko Polska. Merytorycznie wyjaśnia nierobów z rządu, tłumaczy, że więcej podatków już naprawdę nie trzeba, wystarczy, żeby się ogarnęli i włożyli trochę wysiłku w optymalizację wpływów do budżetu, a nie kombinowali i wymyślali nowe obciążenia dla Polaków.

Wisienką na torcie było jąkanie się i pierdolenie kocopołów przez Tuska, który doskonale widział, jak Nawrocki zamiata nimi podłogę. Piękny widok.

Na pewno uśmiechnięte „silniczki” przesiąknięte TVN-em, TOK FM-em i innymi wyborczymi nie będą się zgadzać. Karol to wróg numer dwa, zaraz za Kaczorem. Chuj z nimi. Na szczęście jest ich coraz mniej. Wypierdalajki od nich są jak małe puchary.

Jedyne, na co liczę, to że Karol pognębi też PiS. Drugiej kadencji tej bandy uśmiechniętych głabów na pewno nie będzie. Nie wiem, kurwa, co by się miało wydarzyć, żeby Tusk został – chyba jedynie spuszczenie wpierdolu Putinowi na żywo mogłoby pomóc. Szkoda, że druga banda na tym skorzysta i wróci ubrana na biało. Liczę jednak, że nimi też powyciera parę podłóg.

Wiem, że to dopiero dwa czy trzy tygodnie, ale kurwa, od kiedy śledzę politykę, takiego wejścia nie widziałem. Jestem więc trochę w szoku, trochę zaskoczony, a dzisiaj nawet się trochę cieszę, że to on wygrał, mimo że na niego nie głosowałem.

Zapraszam do dyskusji i wypierdalam.
0.12640786170959