22
Afera Fozz krok po kroku
Afera FOZZ

Czyli jak z polski wyparowało 350 MLN Dolarów

Cześć, w przypływie 30% poczucia obowiązku wytłumaczyć czym jest afera FOZZ, nazwana "matką wszystkich afer III RP". Oprócz po prostu bycia mądrzejszym, pozwoli wejść to na bardziej merytoryczną dysksuję polityczno ekonomiczną  z kimkolwiek chcesz. Niech pierwszy rzuci dzidą, kto nie chciał nigdy odpalić się nagle przy stole i nie zacząć tłumaczyć czegoś co nie mija się z faktem a przy okazji brzmi w opór mądrze.


Całość podzielę na sporo mniejszych postów, bo mało kto by dał rade przyswoić taki ogrom informacji. 
Pierwsze i najważniejsze, żeby zacząć mówić o FOZZ trzeba sobie wyjaśnić parę mechanizmów.


część I


Co to jest dług i jak się go odkupuje?


Wyobraź sobie, że masz sąsiada, który ciągle pożycza pieniądze. Bierze 100 zł, obiecuje oddać, ale nie oddaje. Po paru latach wszyscy wiedzą: „od tego typa kasy nie odzyskasz”.

I wtedy pojawia się inny sąsiad, taki cwaniak: „Dobra, sprzedaj mi ten jego dług za 40 zł, i ja już się z nim będę męczył”.
Ten pierwszy się zgadza – bo lepiej mieć 40 zł w garści niż czekać na cud.

Tak właśnie działają rynki długu. Wielkie państwa i banki handlują sobie długami jak kartami Pokemon.

A Polska końca lat 80.?


- Zadłużona na ponad 40 miliardów dolarów.
- Przestała spłacać na czas.
- W oczach Zachodu: klient-bankrut.

Więc banki sprzedawały polskie długi innym za grosze – czasem 30–40 centów za każdego dolara.

Skoro inni mogą kupować polski dług taniej… to czemu my sami nie mielibyśmy tego zrobić?


Nominalnie lecimy komuś 100 $.
Na giełdzie nasz dług chodzi po 40 $.
Kupujemy go sami, wykreślamy z ksiąg, oszczędzamy 60 $.
Brzmi jak lifehack na skalę państwa, ale działa i działał też wtedy.

I tak w 1989 roku powstał Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ).

Co mogło pójść nie tak w Państwie które właśnie transformowało się z komunistycznego zadupia w kapitalistyczny raj?
To w następnej części, jak mi się będzie chcieć tak bardzo jak dziś.
0.11214590072632