Dyskusje ogólne
1 r
26
Jakieś 4 godziny temu podszedł do mnie typ, prosząc o coś do jedzenia. Osralem go, i zaproponowałem dwa papierosy. Minęła może minuta, gdy zorientowałem się, że dokładnie rok i jeden dzień temu wóda pokonała mojego starszego brata. Wróciłem do gościa z ciepłym kawałkiem pizzy, prosząc go jedynie o to, żeby postarał się poskładać. Będzie mu trudno. Trzymam kciuki za tego obcego mi bohatera!