Rozrywka
11 m
22
Co sądzicie o całej aferze wokół silksong. W internecie jest na ten moment mnóstwo materiałów (głównie od develeporów Studii robiących gry AAA ale nie tylko) że to co zrobiło team cherry to chamstwo i kurewstwom,że nie można tak sobie wydawać z ledwo 2 tygodniowym wyprzedzeniem tak zhypowanej produkcji i to jeszze w tak niskiej cenie(gra kosztuje od dnia premier 20 baksow, wiekszosc gier AAA ma dlc kosmetyczne w wyzszych cenach) i że szkoda ałemu ekosystemowi, twórrcy sie żalą że musieli przesunąć premiery swoich gier z dnia na dzień i płaczą na social media ze team cherry to cwele i tak sie nie robi xDD. Z drugiej strony mamy fenomen niespotykany nigdy wczesniej gdzie piraci sami piszą na redditcie i innych forach,żeby nie piracić tej gry, że to naprawde porzadny produkt robiony przez garstke ludzi i zeby kto może sobie na to pozwolić zapłacił ze gre te 20$(nie wiem czy kiedykolwiek spoleczność zajmująca się games ripping wyrażała sie o jakiejkolwiek grze w ten sposob globolnie i zgodnie) Chciałbym poprowadzić dyskusje na temat branży gier video od dawna a teraz wydaje sie idealny moment. Myślicie, że coś sie zmieni? bo fala hejtu ktorą wylewają wyrwigrosze z duzych studii może wbrew ich oczekiwaniom dolać oliwy do ognia i przemysl sie zmieni na lepsze, czy moze sprawa przycichnie i nic sie nie zmieni, jaka jest wasza opinia?