Pierwsze pytanie.
Jak dron Gerbera o zasięgu 300km lub 600 z dodatkowym zbiornikiem zamiast ładunku użytecznego przeleciał 800-1000 km z Rosji do Polski po drodze jeszce klucząc?
Drugie pytanie.
Po co ruskie owineli nówkę drona jakąś taśmą klejącą?
Jak dron Gerbera o zasięgu 300km lub 600 z dodatkowym zbiornikiem zamiast ładunku użytecznego przeleciał 800-1000 km z Rosji do Polski po drodze jeszce klucząc?
Drugie pytanie.
Po co ruskie owineli nówkę drona jakąś taśmą klejącą?