13
Dziś chciałbym przybliżyć wam jedną z najtragiczniejszych kart naszej historii
4 listopada 1794 roku rosyjskie wojska pod dowództwem Aleksandra Suworowa dokonały szturmu na warszawską Pragę, prawobrzeżną część miasta. Był to finał Insurekcji Kościuszkowskiej, która miała wyzwolić Polskę spod obcej dominacji. Po klęsce pod Maciejowicami i uwięzieniu Tadeusza Kościuszki stolica wciąż się broniła – aż do dnia, który przeszedł do historii jako symbol okrucieństwa.
Po przełamaniu obrony żołnierze rosyjscy rozpoczęli masowe mordy. Ginęli nie tylko powstańcy, którzy złożyli broń, lecz przede wszystkim cywile – kobiety, dzieci, starcy. Szacuje się, że w ciągu jednego dnia zginęło od 10 do 20 tysięcy ludzi. Krzyki i płomienie Pragi były widoczne i słyszane po drugiej stronie Wisły. Przerażona ludność lewobrzeżnej Warszawy zdecydowała się poddać, aby uniknąć podobnej tragedii.
Rzeź Pragi, czyli intensywniejszy Wołyń
A jak to się ma do Wołynia? 
Szacuje się, że w ciągu jednego dnia zginęło około 10–20 tysięcy osób. Była to masakra skoncentrowana w krótkim czasie i na stosunkowo małym obszarze (warszawska Praga).
Rzeź Wołyńska (1943–1944) – w wyniku działań UPA w latach 1943–44 zginęło około 50–70 tysięcy Polaków

W liczbach bezwzględnych Wołyń pochłonął więcej ofiar, ale pod względem intensywności (tysiące zabitych w jeden dzień) Praga była jednym z najbardziej krwawych epizodów w dziejach Polski. Nawet brytolski ambasador i Zachodnie gazety uznały rzeź pragi za "niewyobrażalną zbrodnię", a przypomnijmy to był XVIII wiek.
Rzeź Pragi, czyli intensywniejszy Wołyń
Oczywiście ruscy mieli w dupie opinie publiczną i uznali, że taka dobra rzeź zasługuje na... medal za zdobycie Pragi. 
Ustanowiony został przez carycę Katarzynę II po szturmie Pragi przez Rosjan w czasie insurekcji kościuszkowskiej.
Na awersie krzyża: napis: „Za wysiłek i odwagę”. Na rewersie: „Praga zdobyta 24 października 1794”.

Do dziś żaden rosyjski rząd/władca nie przeprosił oficjalnie za tę rzeź... 
0.060237169265747