9
Dawno dawno temu, gdzieś w roku 2000 może to było, gdy płyty CD były nowością i rarytasem, a komputer na wsi wśród kolegów dawał Ci status niemal Boga, miałem to szczęście owy sprzęt posiadać. Dokładniej to ojciec go miał bo potrzebny był mu do pracy. A z komputerem posiadałem jako jedyny wśród kumpli dostęp do internetu. Wpadłem na genialny pomysł żeby zarobić. Otóz plan był sprytny i niezbyt dopracowany. Mianowicie ściągać porno i nagrywać na płyty, a te z kolei sprzedawać w szkole XD. Ale żeby wdrożyć plan w życie potrzeba było gotówki. Nie mineło długo czasu, a mama jechała do miasta na zakupy. Zabrałem się z nią i podczas jazdy wyjąłem jej pieniądze z portfela. Jakby to bylo wczoraj, pamiętam wyjąlem jej całe 100 zł. Wtedy to była niewyobrażalna kasa. Mama poszła do jakiejś biedry a ja hyc do komputerowego. Za całe 100 zł nakupiłem płyt. Wyobraźcie sobie wkurw matki gdy wróciłem do sklepu, a ona w tym czasie odkładała zakupy z koszyka bo przy kasie okazało się że nie ma pieniędzy żeby za to zapłacić XD. Jeszcze w sklepie dostałem wpierdol słowny, a przed sklepem (to było jakoś zimą i było dużo sniegu) matka dosłownie takiego plaskacza w dupę mi dała że zjechałem kilka schodków na dół po lodzie obijając sobie dupę, plecy i szyję. Tak czy siak po powrocie wdrożyłem plan w życie. Ściągnąlem jakieś kiepskie porno i nagrywka na płyty. Tylko że nie przewidziałem jednego drobnego szczegółu... kurwa na czym kumple mieli to porno oglądać? Nikt nie miał kompa albo chociaż DVD. I niestety ale pół pensji matki poszło się jebać XD jak dobrze że nie wydał się mój plan wtedy bo chyba nie pisał bym tego dziś... 
0.25045394897461