8
W Radomiu stabilnie
Nauczycielką, tą ma być Magdalena M. wychowawczyni drugiej klasy technikum. Pracuje w "samochodówce" od kilkunastu lat, jest nauczycielem dyplomowanym. 

Od dłuższego czasu miała uczniów i ich rodziców prosić o pożyczki sięgające nawet kilku tysięcy złotych. Kiedy skargi na nią dotarły do dyrekcji, nauczycielka miała zacząć grozić, że osoba, która na nią "nakablowała", zostanie wydalona ze szkoły i nie znajdzie miejsca w żadnej innej placówce w Radomiu.

Wychowawczyni miała wytypować ucznia, Dominika, na co dzień trzymającego się na uboczu i namawiać innych uczniów: - "Panowie, po zakończeniu roku szkolnego, spotkacie się z nim gdzieś w parku, bez kamer. Wytłumaczycie mu, że na wychowawczynię się nie kabluje". Uczniowie nam powiedzieli, że odebrali to tak, że kazała im pobić tego chłopaka. Słowo "pobicie" nie padło, ale sugestia była jednoznaczna. Obiecała: "Jak wy mi w tej sprawie pomożecie, to ja wam też pomogę, gdy będziecie mieli jakieś problemy w szkole" 
0.25984311103821