Humor
1 r
10
26-letni Chris postanowił okazać solidarność ze swoim psem, o imieniu Bear, w dość nietypowy sposób – zrobił sobie taki sam tatuaż, jaki zauważył na brzuchu zwierzęcia.
Gdy go adoptował, znak ten wywołał w nim oburzenie i smutek: był przekonany, że pies musiał wiele przejść, wędrując z domu do domu, a ktoś „naznaczył” go w okrutny sposób.
Aby wesprzeć Beara, Chris wytatuował sobie identyczny symbol. Zdjęciem pochwalił się na Facebooku – i szybko został uświadomiony, że całkowicie się pomylił. Znak na brzuchu psa nie był śladem przemocy, lecz czegoś zupełnie innego.
Taki symbol stosuje się, aby oznaczyć, że zwierzę zostało... wykastrowane.
Gdy go adoptował, znak ten wywołał w nim oburzenie i smutek: był przekonany, że pies musiał wiele przejść, wędrując z domu do domu, a ktoś „naznaczył” go w okrutny sposób.
Aby wesprzeć Beara, Chris wytatuował sobie identyczny symbol. Zdjęciem pochwalił się na Facebooku – i szybko został uświadomiony, że całkowicie się pomylił. Znak na brzuchu psa nie był śladem przemocy, lecz czegoś zupełnie innego.
Taki symbol stosuje się, aby oznaczyć, że zwierzę zostało... wykastrowane.