Dyskusje ogólne
1 r
48
Ja wiem, że posiadanie sociali jakichkolwiek jest tutaj często piętnowane i wyśmiewane. Całe szczęście mam to w dupie, ale chciałbym podyskutować na pewien temat i poznać wasze zdanie. Mianowicie mówię o hipotetycznej pełnoskalowej wojnie. Na razie pomińmy kto z kim, jak i gdzie. Przyjmijmy, że po prostu Polska wchodzi w stan wojny. Wiecie ile gnoi, ile debili myśli, że mają jakąś mistyczną ochronę przed wojskiem i ewentualnym frontem? Nie zrozumcie mnie źle, jak macie trochę kasy, to owszem, można się uchronić. Ale zwykły człowiek nie ma takiej możliwości, często widzę komentarze dotyczące tego, że ktoś pisze, że leczył się psychiatrycznie, że ma dużą rodzinę, że on odmówi i pójdzie do więzienia xD przyznam, że trochę mnie to rozpierdala, bo jak bardzo naiwnym trzeba być, żeby w trakcie pełnoskalowej wojny myśleć, że ktokolwiek będzie liczył się ze zdaniem jednostki. Jeżeli odmówisz, to po prostu trafisz do kompanii karnej gdzie pójdziesz na mięsny szturm, albo nieoficjalnie do rozminowywania pól minowych. A jak zaczniesz stwarzać zagrożenie buntu albo niebezpieczeństwa ogólnego, to twoi towarzysze zaciągną cię gdzieś do lasu, strzał w potylicę, a do kwitów wpisze się, że po prostu zaginiony albo zginął podczas akcji. Do czego piję? Po prostu przeraża mnie ilość ludzi naiwnie myślących, że w razie jakiegokolwiek konfliktu, mają jakąś kurwa chuj wie jaką ochronę przed prawdziwym życiem. Bądź może ja się mylę, chuja znam i głupoty pierdolę, co myślicie?