Dyskusje ogólne
1 r
18
Spedalone chucie burego kundla co to sobie wilkiem być zamarzył do pulpetów ciągną. Tych obleśnych, że smalcem za uszami, a w około cygańskie korale. Tańczą sobie, a sflaczałe kuśki na wietrze swawolą. Odrazę i wstręt tu szerzą dwa rozpustniki. Czas by to powstrzymać. Oczy nie mogą dalej krwawić.