Wiedza
1 r
20
Wyszedłem ostatnio ze znajomym na piwo. Nie jest to kumpel którą dażę wielką sympatią ale stwierdziłem że dawno się nie widzieliśmy no i kiedy wzywa darmowe piwko to nie wypada odmówić.
Był to błąd bo gość zaczął pierdolić dziwne rzeczy po trzech kuflach. Zaczął wkręcać że ma pomysł na ostateczne rozjebanie rynku pracy w Polsce.
Jego plan wyglądał mniej więcej tak:
Zakładasz lewe konta na OLX czy tam pracuj pl wiadomo jakaś inwestycja ale inba zwraca się z nawiązką. Otwierasz kilka rekrutacji na stanowiska kierownicze, jakieś HR-ki i inne gównokierunki zawodowe w których płacą za klikanie w kąkuter. Zgłaszają się Anetki/Anony które skuszone wizją wielkiej kariery rzucają swoje ciepłe posadki. Miesiąc wypowiedzenia i teraz ważna rzecz. Trzeba ich przekonać że umowe podpisujesz dopiero po skończonym okresie wypowiedzenia w starej firmie. I jak już ma dojść do podpisania umowy to przekładasz spotkanie o kilka dni że niby akcja w firmie prezesa nie ma ale będzie wypłate liczył od dnia kiedy byliście umówieni na podpisanie umowy. I znikasz. Anetka/Anon zostaje na lodzie.
Wrzucam tak ku przestrodze żeby zawsze umowy podpisywać przed końcem wypowiedzenia bo sie ktoś nadzieje na takiego czuba i problem.
Był to błąd bo gość zaczął pierdolić dziwne rzeczy po trzech kuflach. Zaczął wkręcać że ma pomysł na ostateczne rozjebanie rynku pracy w Polsce.
Jego plan wyglądał mniej więcej tak:
Zakładasz lewe konta na OLX czy tam pracuj pl wiadomo jakaś inwestycja ale inba zwraca się z nawiązką. Otwierasz kilka rekrutacji na stanowiska kierownicze, jakieś HR-ki i inne gównokierunki zawodowe w których płacą za klikanie w kąkuter. Zgłaszają się Anetki/Anony które skuszone wizją wielkiej kariery rzucają swoje ciepłe posadki. Miesiąc wypowiedzenia i teraz ważna rzecz. Trzeba ich przekonać że umowe podpisujesz dopiero po skończonym okresie wypowiedzenia w starej firmie. I jak już ma dojść do podpisania umowy to przekładasz spotkanie o kilka dni że niby akcja w firmie prezesa nie ma ale będzie wypłate liczył od dnia kiedy byliście umówieni na podpisanie umowy. I znikasz. Anetka/Anon zostaje na lodzie.
Wrzucam tak ku przestrodze żeby zawsze umowy podpisywać przed końcem wypowiedzenia bo sie ktoś nadzieje na takiego czuba i problem.