25
Dawaj kurwa luju jeden z drugim, opowiedz swoją najbardziej kompromitującą historię z cyklu "próbowałem w te całe związki i seksy".

Żeby nie było, ja zacznę...

Kiedyś, dawno temu umówiłem się z dziewczyną z internetów, chyba była bardziej zestresowana ode mnie, bo jak się później okazało, przyszła na tę randkę w ciemno po 3 desperadosach. Pierwsze koty za płoty, ona takie solidne 3/10 , ale chuj tam, no umówiliśmy, to spędzę z nią trochę czasu. Po dwóch godzinach na bulwarach nad rzeką i dalszych browarkach(w jej przypadku dalszych) poszliśmy na karaoke. Na karaoke ja już też byłem dosyć wypity, a ta ni z gruchy ni z pietruchy mi wciska jęzor w usta, chuj tam, nie stawiam oporu... kto wybrzydza ten wiadomo. Ale szczerze mówiąc ani nie oczekiwałem, ani jakoś szczególnie nie chciałem w tamtym momencie, ani z nią akurat, ale ona była nieugięta i w końcu zaczęła cisnąć, żebyśmy jechali do mnie, tłumacze się z dupy, że współlokatorzy, że przypał etc. A ona, że chuj tam, jedziemy do niej! Zmieniłem taktykę i mówię jej, że jest najebana jak petarda i że to coś czego będzie żałować, a ja wyjdę na chuja który wykorzystał okazję, bo była pijana. Całą sytuacją zakończyła się dosyć kuriozalnie, bo ta paląc szluga przed knajpą, nie kryjąc rozczarowania moją postawą, wpierdoliła się nagle innemu typowi, z którym nawet nie gadała na tym karaoke, do taksówki i zapytała czy może jechać z nim do niego. Tak, odjechali razem.
0.26098990440369