15
Witam szanowne grono, przybyłem pochwalić się wytworem moich kulinarnych starań jakim jest spaghetti. Kobietę naszła chcica na na ową "zapiekankę" więc wyszukałem szybko przepis w necie. 
I dałem z siebie więcej niż 30%, bo nawet sos boloński przez pół dnia gotowałem i właściwie jedynym pół produktem był makaron, resztę zrobiłem sam. 
Z czego jestem zadowolony?
Z tegoz że ugotowałem ten sos boloński i finalnie cała "zapiekanka" wyszła na prawdę dobra w smaku.
No i z tego, że kobita zadowolona.
Z czego nie jestem zadowolony?
Z tego, że dałem za dużo białego pieprzu do beszamelu oraz samego sosu bolońskiego jak i beszamelu zrobiłem tak z 10-15% za mało, przez to warstwy sosu pomiędzy makaronem nie były tak grube jak chciałem żeby były.
To tyle, wypierdalam
Gdyby nie ma makaron to takie pieczone spaghetti
0.064112186431885