Jarosław Wałęsa z pełną powagą pisze, że „został miesiąc do obietnicy i 30% tańszego prądu”.
No pięknie — człowiek z partii, która miała 100 konkretów na 100 dni,
nagle robi się strażnikiem cudzych obietnic.
PO po wyborach:
„100 konkretów na 100 dni!”
Rzeczywistość:
- 100 dni minęło,
- konkretów brak,
- za to posty, memy i odliczanie – pełną parą.
I teraz ten sam obóz polityczny odlicza komuś innemu czas do obietnicy…
No szacun – autoironia poziom legenda.
Gdyby hipokryzja dawała prąd, to już dziś mielibyśmy 30% taniej,
a elektrownie można by zamknąć i zasilać kraj tweetami obecnego rządu.
No pięknie — człowiek z partii, która miała 100 konkretów na 100 dni,
nagle robi się strażnikiem cudzych obietnic.
PO po wyborach:
„100 konkretów na 100 dni!”
Rzeczywistość:
- 100 dni minęło,
- konkretów brak,
- za to posty, memy i odliczanie – pełną parą.
I teraz ten sam obóz polityczny odlicza komuś innemu czas do obietnicy…
No szacun – autoironia poziom legenda.
Gdyby hipokryzja dawała prąd, to już dziś mielibyśmy 30% taniej,
a elektrownie można by zamknąć i zasilać kraj tweetami obecnego rządu.