57
Może nie uda się dobić do jakości wrzutek gościa od furrasów i morderców (heh, co za przypadek), ale postaram się przybliżyć inną historię.
Dzida rekonstrukcyjna
Co roku w Pevnost Terezín (poniżej) odbywa się największa rekonstrukcja bitew z XVIII wieku. W Polsce ten okres nie cieszy się zbyt dużą popularnością, bo - mówiąc eufemistycznie - nie był to dla nas najlepszy czas (rozbiory - mówi to coś Panu, Panie Boczek?).
Dzida rekonstrukcyjna
Dzida rekonstrukcyjna
Wojna siedmioletnia z tego okresu bywa nazywana pierwszą wojną w skali globalnej, bo toczyła się na kilku kontynentach, a przeciwko sobie stanęły największe ówczesne mocarstwa.
Co roku w Terezinie odtwarzana jest inna bitwa z tego konfliktu. Najczęściej są to starcia rozgrywające się na Dolnym Śląsku i tak też było tym razem. Rekonstruktorzy pokazali zdobycie Wrocławia (Breslau) przez Prusaków.
W skrócie: Austriacy zajęli miasto i mieli ambitne plany, by bronić się do końca. Według źródeł, każda wzmianka o poddaniu miała być prostą drogą na szafot. Prusacy podciągnęli więc armaty i o dziewiątej rozpoczęli ostrzał. Otyły Pan powiedziałby pewnie, że dali z siebie 30%, bo już o szesnastej trafili w magazyn prochowy, a eksplozja zmiotła sąsiednie budynki. W murach powstała wyrwa na trzydzieści stóp. Od tego momentu ośmiuset Austriaków mogło oglądać dalszy przebieg bitwy z perspektywy chmur.
Poniżej wybuch z rekonstrukcji.
Dzida rekonstrukcyjna
Zdobycie miasta znanego dziś z tramwajów jeżdżących poza torami, szczurów oraz dwukrotnie większej liczby mieszkańców niż na poczatku 2022 roku, pozwoliło Prusakom przejąć kontrolę nad Dolnym Śląskiem.
Dzida rekonstrukcyjna
Powyżej, druga część bitwy - tym razem już w nocy.

Dlaczego w ogóle chciało mi się o tym pisać? Bo stałem tam w deszczu, z karabinem w rękach, przemoczony i zmarznięty, a w kazamacie czekała ciepła wódka i siennik. Czy było warto? Jak najbardziej!
0.059597969055176