Dyskusje ogólne
1 r
36
Czy palenie niektórych książek jest uzasadnione?
III Rzesza paliła książki Marksa i Engelsa. Palili Na Zachodzie bez zmian Ericha Marii Remarque’a.
Palili publikacje żydowskie i komunistyczne.
Całe życie uważałem, że palenie książek to coś absolutnie złego i nigdy tego nie podważałem.
Traktowałem to jak paradygmat.
Ale jak traktować coś, co jest po prostu złe — jak szkodnika?
Jak traktować twórczość Marksa, i tego typu twórczość, która
„świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej,
gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta”?
III Rzesza paliła książki Marksa i Engelsa. Palili Na Zachodzie bez zmian Ericha Marii Remarque’a.
Palili publikacje żydowskie i komunistyczne.
Całe życie uważałem, że palenie książek to coś absolutnie złego i nigdy tego nie podważałem.
Traktowałem to jak paradygmat.
Ale jak traktować coś, co jest po prostu złe — jak szkodnika?
Jak traktować twórczość Marksa, i tego typu twórczość, która
„świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej,
gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta”?