Mały chłopiec poszedł z babcią na mszę zaduszną. Ksiądz modli się za zmarłych:
- Za duszę Piotra, Adriana, Jakuba. Za duszę Tomasza, Marcina, Krzysztofa. Za duszę Stefana, Mieczysława, Grzegorza...
Chłopiec ciągnie babcię za rękaw i mówi:
- Chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!
- Za duszę Piotra, Adriana, Jakuba. Za duszę Tomasza, Marcina, Krzysztofa. Za duszę Stefana, Mieczysława, Grzegorza...
Chłopiec ciągnie babcię za rękaw i mówi:
- Chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!