38
Podstawą kapitalizmu jest to, że bogaty jest bogaty, bo ma więcej kapitału. Jednak kogoś tego kapitału musiał pozbawić. Nie wszyscy mogą być bogaci, jak społeczeństwo zaczyna się bogacić to rosną koszty pracownicze. Na tym etapie konkurencyjność zachowa się albo inwestując w nową technologię i rozwój (tj. zmniejszając liczbę rąk do pracy przez robotyzację i automatyzację) lub wykorzystuje się tanią siłę roboczą w innym kraju, a swoją siłę roboczą transferuje do bardziej wysokomarżowych zajęć i produkcji dóbr luksusowych.

Aktualnie Polska jest gospodarką półperyferyjną dla gospodarki niemieckiej, tj. wytransferowali do nas swoje niskomarżowe montownie i logistykę. Jednocześnie Polska nie ma żadnego kierunku dostania się do rdzenia gospodarczego (nie inwestuje w edukację, technologie i rozwój sektora big techu). Finał jest taki, że rozwój Polski uzależniony jest od rozwoju Niemiec i będziemy zawsze w ich cieniu.

Polska ma najniższy wskaźnik inwestycji do parytetu siły nabywczej. Dotarliśmy do poziomu takiego absurdu, że w Polsce co 4 Polak zarabia wypłatę minimalną, a pomimo tego sprowadza się armię brudasów ze świata i zatrudnia się ich taniej na umowach zlecenie bez urlopów i chorobowego... Jeszcze firmy zagraniczne jebią nas na podatkach wykazując sztuczne straty w rajach podatkowych.

Jeżeli narodowiec i patriota pierdoli coś o kapitalizmie to jest idiotą. Polskę może uratować tylko kolektywne działanie na rzecz wyrwania nas z tego dołka, czyli tak jak zrobiła Korea Południowa lub Tajwan, musi być konkretny plan działania i potężne środki ze strony państwa na rozwój. Zamiast tego zadłużyliśmy się w euro z KPO jak idioci, zamiast zadłużyć się we własnej walucie nad którą mamy kontrolę.
0.062134027481079