Humor
11 m
2
Mała dziewczynka stoi na szczycie klifu, patrzy w dół na morze i zalewa się łzami. Podchodzi do niej ksiądz i mówi:
– Moje dziecko, dlaczego jesteś taka zrozpaczona?
Dziewczynka odwraca się do niego i mówi:
– Moja mamusia i tatuś byli w samochodzie – i właśnie stoczył się z klifu, roztrzaskując się na skałach tam na dole.
Ksiądz powoli rozgląda się dookoła, jednocześnie rozpinając sutannę, i mówi:
– To po prostu nie jest twój dzień, co?
– Moje dziecko, dlaczego jesteś taka zrozpaczona?
Dziewczynka odwraca się do niego i mówi:
– Moja mamusia i tatuś byli w samochodzie – i właśnie stoczył się z klifu, roztrzaskując się na skałach tam na dole.
Ksiądz powoli rozgląda się dookoła, jednocześnie rozpinając sutannę, i mówi:
– To po prostu nie jest twój dzień, co?