Dzidki, z okazji Święta odzyskania przez Polskę niepodległości, przedstawiam Wam tekst, którego nie usłyszycie nigdzie, chyba, ze Wasi dziadkowie lub ojcowie służyli w Czerwonych beterach, w Dziwnowie w 1964-1970 r. kiedy wojsko było dwuletnie, a ruscy byli naszymi braćmi. Śpiewa się to pod Katiuszę:
Na ćwiczenia chłopcy szli w beretach
Biały orzeł się do lotu rwał.
Krótko mieli pas przy pistoletach,
Kazdy dumny, każdy chłop na schwał.
Dom pozostał z dala poza nami
I niejedno drogie serce w nim,
Lecz w desancie służba nad służbami
Nie ma czasu się przejmować tym.
Przed tą pieśnią Polski drża wrogowie,
gdyż batalion najprzedniejszy to.
My, desantu, najlepsi synowie
Pieśń tę niesie młodych głosów sto.
Na ćwiczenia chłopcy szli w beretach
Biały orzeł się do lotu rwał.
Krótko mieli pas przy pistoletach,
Kazdy dumny, każdy chłop na schwał.
Dom pozostał z dala poza nami
I niejedno drogie serce w nim,
Lecz w desancie służba nad służbami
Nie ma czasu się przejmować tym.
Przed tą pieśnią Polski drża wrogowie,
gdyż batalion najprzedniejszy to.
My, desantu, najlepsi synowie
Pieśń tę niesie młodych głosów sto.
Nie wiem czy gdzieś się to jeszcze pamięta i śpiewa, zostawiam jako ciekawostkę co tam sobie nucili cichociemni w PRL