33
Rozdziobią nas kruki, wrony
Luźna refleksja. Do niczego nie namawiam. "Ja wam nie bronię radości, bo losu nie zmienią wam wróżby".

Zjedzą nas czarni.

Co mam na myśli?

Z tym, jak wygląda demografia, za kilka, góra kilkadziesiąt lat będziemy społeczeństwem dziadków. Nawet jeżeli nie wpuścimy do siebie milionów czarnych dobrowolnie, to wejdą tu siłą. Bez ludzi w wieku produkcyjnym gospodarka upadnie, a gdzie tu jeszcze myśleć o obsadzeniu i utrzymaniu wojska. Choćbyśmy mieli lasery, jetpacki i kurwa mechy, to nie będzie komu ich obsługiwać. 

C. S. Lewis też o tym pisał: barbarzyńcy schodzą z gór - masakrują mieszkańców nizin - zajmują ich miasta, wsie, stada i uprawy - stają się miękcy - zostają wybici przez barbarzyńców z gór.

"Są ludy, co dojrzały do śmierci z rąk ludów niedojrzałych do życia".
0.071348905563354