Dyskusje ogólne
11 m
15
W sobotę 22 listopada, chwilę po godzinie 3 nad ranem, policja w Bytomiu otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie, który leży na chodniku. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna może być pijany. Portal ustalił, że tego dnia w lokalu, przed którym leżał mężczyzna, odbywała się powtórka imprezy z poprzedniego wieczoru. Bawiła się górnicza "Solidarność".
Przybyły na miejsce patrol potwierdził, że na chodniku leży elegancko ubrany mężczyzna, przykryty kurtką. Nie widać było żadnych niepokojących obrażeń. Mundurowi rozpoznali, że mężczyzna to naczelnik wydziału kryminalnego. W rozmowie z funkcjonariuszami powiedział, że źle się poczuł, nie wezwano jednak karetki. Naczelnik został odwieziony do domu. Podkomisarz Paulina Gnietko, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu, ujawniła "GW", że policjant nie został przebadany alkomatem, bo "nie było ku temu przesłanek".
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/naczelnik-z-bytomia-lezy-na-chodniku-komenda-huczy-od-plotek-jest-postepowanie/fqnxdgn
Przybyły na miejsce patrol potwierdził, że na chodniku leży elegancko ubrany mężczyzna, przykryty kurtką. Nie widać było żadnych niepokojących obrażeń. Mundurowi rozpoznali, że mężczyzna to naczelnik wydziału kryminalnego. W rozmowie z funkcjonariuszami powiedział, że źle się poczuł, nie wezwano jednak karetki. Naczelnik został odwieziony do domu. Podkomisarz Paulina Gnietko, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Bytomiu, ujawniła "GW", że policjant nie został przebadany alkomatem, bo "nie było ku temu przesłanek".
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/naczelnik-z-bytomia-lezy-na-chodniku-komenda-huczy-od-plotek-jest-postepowanie/fqnxdgn