28
Nie żebym był jakimś specjalnie negującym zmiany klimatyczne na Ziemii, ale czy naprawdę głównym winowajcą w tym wszystkim ma być CO2? Co tak się uparli ekolodzy na niego?

Jeżeli według wiedzy naukowej wiemy, że atmosfera Ziemii pierwotnie składala się szacunkowo od 10-50% CO2 co dało wystarczający efekt cieplarniany do rozwinięcia się życia, następnie prymitywne sinice przetwarzały ten dwutlene węgla w tlen, otwierając kolejne drzwi ewolucji na Ziemii. Następnie poziom CO2 spada do poziomu 1% w karbonie, skąd mamy główne pokłady węgla kamiennego i kończymy stan CO2 na 0,04% składu atmosfery to w jaki sposob mamy doprowadzić do efektu cieplarnianego?

Nawet jak wypalimy wszystkie paliwa kopalne to nie przebijemy tego 1% CO2 w atmosferze.

Ziemia to nie Wenus, gdzie skład atmosfery to 90% CO2 i do tego jest bliżej Słońca.
0.061933040618896