55
Chciałbym podzielić się z Wami swoją wczorajszą wycieczką z piwnicy, postanowiłem wybrać się do poradni zdrowia psychicznego po x latach wkurwiania się, myślę sobie, pójdę, opowiem jak mnie to wszystko doprowadza do pierdolca, może dostanę jakieś leki na uspokojenie,  więc czekam sobie w miarę spokojnie w kolejce. Lekarz woła i wbijam do gabinetu, siadam na tym jebanym krześle i opowiadam mu z czym mam problem, że trwa to ponad połowę mojego życia, że przez ostatnie parę tygodni dopadły mnie jakieś nerwobóle czy inne dziadostwo, dodaję również że parę dni temu w nocy wzywałem karetkę bo nie wiedziałem co się ze mną dzieje(atak lęku, paniki czy chuj wie czego). Ten sobie elegancko napierdala klawisze w laptopie, niby słucha niby nie i powiem Wam szczerze że aż poczułem się głupio, przychodzę do lekarza i myślałem że taki pacjent rozmawia z klientem a tu normalnie jak podczas srania, czekasz aż wszystko wyleci i wycierasz dupsko, tak więc powiedziałem co miałem powiedzieć, parę min coś tam popierdoliliśmy i wiecie jaka mowa końcowa? Inni kurwa mają gorzej, kredyty, żona itd, no myślałem że jebne tam jak to usłyszałem, no kto by kurwa pomyślał że inni mają gorzej? Bo ja nie, poczułem się równo chujowo jak to jest w tych memach "nie wiem, idź weź pobiegaj czy coś", po wizycie poszedłem do apteki po leki i wiecie co? Nie ma ich kurwa na rynku, muszę czekać następne 2 tygodnie żeby przyjść po inną receptę, tak wygląda leczenie w tym kraju, także jak się Wam zechce wyjść, ujrzeć światło dzienne i pożalić się komuś jak to wam źle to pamiętajcie że inni mają gorzej, zaoszczędzicie sobie czasu i kolejnych nerwów. 

Jeśli pojebałem działy to wybaczcie, trzymajcie się Dzidki.
0.26944780349731