50
E, katolicy. Kościół wam się protestantyzuje…
Maryja już nie jest współodkupicielką a powoli KK wycofuje się z Maryi jako pośredniczki…
Nie będę się pastwił nad powyżej opisanym faktem poza jednym szczegółem. Katolicy są tak zaczadzeni kultem swojej bogini i oburzeniem że Watykan jej umniejsza że nawet nie zauważyli jak KK w swoim oficjalnym dokumencie zaprzeczył swojej nauce co do zbawienia – bo jak sam autor cytuje:
"Ona, podobnie jak i my wszyscy, nie zasłużyła na swoje usprawiedliwienie żadnym swym wcześniejszym ani tym bardziej żadnym późniejszym działaniem"
Co się odjaniepawliło? Zbawienie z łaski poprzez wiarę to dogmat protestancki – w katolicyzmie trzeba zasłużyć na zbawienie: trzeba chodzić co niedziela na msze, spowiadać się, pacierz odklepywać – ile na religii ksiądz tłukł że do piekła się idzie jak się umrze z grzechem ciężkim czyli bez UCZYNKU spowiedzi? A dziś okazuje się że wg. Watykanu żadne czyny – czy te przed czy po nawróceniu nie są zasługą ku zbawieniu…
Także nie mogę doczekać się jak takie "niezmienne" ale jednak chyba omylne mądrości zaczną znikać z katolickich stron – w końcu to Watykan jest wyznacznikiem wiary katolickiej a nie jakiś proboszcz, prawda?
Nie będę się pastwił nad powyżej opisanym faktem poza jednym szczegółem. Katolicy są tak zaczadzeni kultem swojej bogini i oburzeniem że Watykan jej umniejsza że nawet nie zauważyli jak KK w swoim oficjalnym dokumencie zaprzeczył swojej nauce co do zbawienia – bo jak sam autor cytuje:
"Ona, podobnie jak i my wszyscy, nie zasłużyła na swoje usprawiedliwienie żadnym swym wcześniejszym ani tym bardziej żadnym późniejszym działaniem"
Co się odjaniepawliło? Zbawienie z łaski poprzez wiarę to dogmat protestancki – w katolicyzmie trzeba zasłużyć na zbawienie: trzeba chodzić co niedziela na msze, spowiadać się, pacierz odklepywać – ile na religii ksiądz tłukł że do piekła się idzie jak się umrze z grzechem ciężkim czyli bez UCZYNKU spowiedzi? A dziś okazuje się że wg. Watykanu żadne czyny – czy te przed czy po nawróceniu nie są zasługą ku zbawieniu…
Także nie mogę doczekać się jak takie "niezmienne" ale jednak chyba omylne mądrości zaczną znikać z katolickich stron – w końcu to Watykan jest wyznacznikiem wiary katolickiej a nie jakiś proboszcz, prawda?
Z niecierpliwością czekam na kolejne dokumenty Watykanu. Będę was informował :)