Dyskusje ogólne
11 m
41
Jak zapewne wiecie niezmienny Kościół Katolicki zmienia ostatnio swoje nauki w różnych kwestiach – w tym Maryjnych. Temat można było by zamknąć bo sprawa jest oczywista dla każdego mającego choć dwie szare komórki ale że pewien rzep czczący Allacha ale z jakiegoś powodu broniący katolicyzmu nie może się pogodzić z prawdą toteż z jego inspiracji wrzucam część drugą mającą na celu wykazać że KK nie tylko zaprzecza swojej wcześniejszej, oficjalnej i chyba ex cathedra nauce to w dodatku bezczelnie i tępo manipuluje w celu obrony obecnych zmian i stanu przeszłego. Kto ciekawy zapraszam do lektury;
Obecny zakaz wydany przez katolicką DYKASTERIE NAUKI WIARY:
„Biorąc pod uwagę konieczność wyjaśnienia podporządkowanej roli Maryi wobec Chrystusa w dziele Odkupienia, używanie tytułu Współodkupicielki dla określenia współpracy Maryi jest zawsze niewłaściwe. Tytuł ten grozi bowiem zaciemnieniem jedynego zbawczego pośrednictwa Chrystusa i może w związku z tym prowadzić do zamętu i zachwiania harmonii prawd wiary chrześcijańskiej, ponieważ „nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).[…]” Mater Populi Fidelis, pkt 22
Czy każdy to rozumie? Nie w przyszłości, nie od tej pory – ZAWSZE jest niewłaściwe. Czemu tak to podkreślam? Bo nie musze powoływać się na inne dokumenty – wystarczy cofnąć się pare punktów w tym samym dokumencie:
„Niektórzy Papieże używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia. […] Św. Jan Paweł II posłużył się nim przynajmniej siedmiokrotnie, łącząc go przede wszystkim z wartością zbawczą naszego cierpienia, ofiarowanego razem z cierpieniem Chrystusa, do którego w sposób szczególny dołącza się Maryja, zwłaszcza pod krzyżem.” Mater Populi Fidelis, pkt 18
Z pióra samego KK mamy przyznanie się do tego że ich niezmienna nauka się zmienia – bo zaprzeczają nauce poprzednich papieży. Ale czy zaprzeczają tyko wybrykom paru wariatów czy ciągłości nauki w KK? No koncept Marii jako odkupicielki(a nie tylko współodkupicielki!) ma trochę lat w KK(i zapamiętajcie tutaj na kogo KK się powołuje na jako auotorytet):
„Tytuł Współodkupicielka pojawia się w XV w. jako korekta wezwania Odkupicielka (będącego skrótem od „Matka Odkupiciela”), które nadawano Maryi od X w. Św. Bernard przypisuje Maryi rolę u stóp krzyża, która dała początek tytułowi Współodkupicielka; tytuł ten po raz pierwszy pojawia się w anonimowym hymnie z XV w. w Salzburgu. Choć określenie Odkupicielka utrzymało się w XVI i XVII w., całkowicie zanikło w XVIII w., ustępując miejsca Współodkupicielce.[…]” Mater Populi Fidelis, pkt 17
Obecny zakaz wydany przez katolicką DYKASTERIE NAUKI WIARY:
„Biorąc pod uwagę konieczność wyjaśnienia podporządkowanej roli Maryi wobec Chrystusa w dziele Odkupienia, używanie tytułu Współodkupicielki dla określenia współpracy Maryi jest zawsze niewłaściwe. Tytuł ten grozi bowiem zaciemnieniem jedynego zbawczego pośrednictwa Chrystusa i może w związku z tym prowadzić do zamętu i zachwiania harmonii prawd wiary chrześcijańskiej, ponieważ „nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).[…]” Mater Populi Fidelis, pkt 22
Czy każdy to rozumie? Nie w przyszłości, nie od tej pory – ZAWSZE jest niewłaściwe. Czemu tak to podkreślam? Bo nie musze powoływać się na inne dokumenty – wystarczy cofnąć się pare punktów w tym samym dokumencie:
„Niektórzy Papieże używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia. […] Św. Jan Paweł II posłużył się nim przynajmniej siedmiokrotnie, łącząc go przede wszystkim z wartością zbawczą naszego cierpienia, ofiarowanego razem z cierpieniem Chrystusa, do którego w sposób szczególny dołącza się Maryja, zwłaszcza pod krzyżem.” Mater Populi Fidelis, pkt 18
Z pióra samego KK mamy przyznanie się do tego że ich niezmienna nauka się zmienia – bo zaprzeczają nauce poprzednich papieży. Ale czy zaprzeczają tyko wybrykom paru wariatów czy ciągłości nauki w KK? No koncept Marii jako odkupicielki(a nie tylko współodkupicielki!) ma trochę lat w KK(i zapamiętajcie tutaj na kogo KK się powołuje na jako auotorytet):
„Tytuł Współodkupicielka pojawia się w XV w. jako korekta wezwania Odkupicielka (będącego skrótem od „Matka Odkupiciela”), które nadawano Maryi od X w. Św. Bernard przypisuje Maryi rolę u stóp krzyża, która dała początek tytułowi Współodkupicielka; tytuł ten po raz pierwszy pojawia się w anonimowym hymnie z XV w. w Salzburgu. Choć określenie Odkupicielka utrzymało się w XVI i XVII w., całkowicie zanikło w XVIII w., ustępując miejsca Współodkupicielce.[…]” Mater Populi Fidelis, pkt 17
Żeby to było jasne dla każdego – KK wg. swoich własnych wyliczeń uczył koncepcji że Maryja jest odkupicielką/współodkupicielką od pół tysiąca lat. To jedna trzecia długości istnienia tego kościoła. Pomijam już to że znowu KK sam się przyznaje że termin współodkupicielka to ugładzenie wcześniejszego, znacznie ostrzejszego tytułu…
No dobra, ale ktoś powie że tytuł tytułem ale jako że nie wiadomo do końca KK przez ten tytuł miał na myśli więc bez paniki. Ktoś kojarzy przenajświętsze bractwo Piusa X które tak walczy o tradycje w KK?
„Za pontyfikatu św. Piusa X tytuł Współodkupicielka pojawia się w dokumencie Świętej Kongregacji Obrzędów i Świętego Oficjum (13 maja 1908) […] który pochwala zwyczaj dodawania do imienia Jezusa imienia „Jego Matki, naszej współodkupicielki, błogosławionej Maryi”; […] Preghiera di riparazione alla beata Vergine Maria (22 stycznia 1914) […] gdzie Maryja jest nazwana „współodkupicielka rodzaju ludzkiego”. Pierwszym papieżem, który użył terminu „Współodkupicielka”, był Pius XI, w brewe z 20 lipca 1925 r., zwracając się do Królowej Różańca Świętego z Pompejów: […] „Pamiętaj jednak, że na Kalwarii stałaś się Współodkupicielką, współpracując poprzez ukrzyżowanie swojego serca dla zbawienia świata, wraz ze swoim ukrzyżowanym Synem”);.” Przypis 33 dokumentu Mater Populi Fidelis
Chciałbym skontrastować dwa cytaty Z TEGO SAMEGO DOKUMENTU żeby pokazać że katolicy nawet manipulować nie potrafią i kłamią tak kretyńsko że w własnym przypisie sami sobie zaprzeczają – w oficjalny tekście dykasteria pisze wyraźnie:
„Niektórzy Papieże używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia[…]” pkt 18
Ale w przypisie który właśnie zacytowałem cytują np. Piusa XI który wyraźnie mówi co ma na myśli:
„Pamiętaj jednak, że na Kalwarii stałaś się Współodkupicielką, współpracując poprzez ukrzyżowanie swojego serca dla zbawienia świata, wraz ze swoim ukrzyżowanym Synem” Pius XI w modlitwie do KRŚzP
Jak jaśniej przenajświętszy Pius XI miał napisać że Maryja w ramach ukrzyżowania Jezusa na kalwarii razem z nim stała się odkupicielką ludzi? Czy nie jest jasno napisane że współpracowała w ramach doskonałego czynu Jezusa? Przecież nie chodziło mu o wielkie metafory że go urodziła czy coś – jasno podaje kontekst ukrzyżowania, tak? I podkreślam że nawet nie zacząłem cytować innych dokumentów katolickich – cały czas jesteśmy w tym jednym dokumencie Dykasterii Nauki Wiary o którym ostatnio tak głośno.
No dobra, ale ktoś powie że tytuł tytułem ale jako że nie wiadomo do końca KK przez ten tytuł miał na myśli więc bez paniki. Ktoś kojarzy przenajświętsze bractwo Piusa X które tak walczy o tradycje w KK?
„Za pontyfikatu św. Piusa X tytuł Współodkupicielka pojawia się w dokumencie Świętej Kongregacji Obrzędów i Świętego Oficjum (13 maja 1908) […] który pochwala zwyczaj dodawania do imienia Jezusa imienia „Jego Matki, naszej współodkupicielki, błogosławionej Maryi”; […] Preghiera di riparazione alla beata Vergine Maria (22 stycznia 1914) […] gdzie Maryja jest nazwana „współodkupicielka rodzaju ludzkiego”. Pierwszym papieżem, który użył terminu „Współodkupicielka”, był Pius XI, w brewe z 20 lipca 1925 r., zwracając się do Królowej Różańca Świętego z Pompejów: […] „Pamiętaj jednak, że na Kalwarii stałaś się Współodkupicielką, współpracując poprzez ukrzyżowanie swojego serca dla zbawienia świata, wraz ze swoim ukrzyżowanym Synem”);.” Przypis 33 dokumentu Mater Populi Fidelis
Chciałbym skontrastować dwa cytaty Z TEGO SAMEGO DOKUMENTU żeby pokazać że katolicy nawet manipulować nie potrafią i kłamią tak kretyńsko że w własnym przypisie sami sobie zaprzeczają – w oficjalny tekście dykasteria pisze wyraźnie:
„Niektórzy Papieże używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia[…]” pkt 18
Ale w przypisie który właśnie zacytowałem cytują np. Piusa XI który wyraźnie mówi co ma na myśli:
„Pamiętaj jednak, że na Kalwarii stałaś się Współodkupicielką, współpracując poprzez ukrzyżowanie swojego serca dla zbawienia świata, wraz ze swoim ukrzyżowanym Synem” Pius XI w modlitwie do KRŚzP
Jak jaśniej przenajświętszy Pius XI miał napisać że Maryja w ramach ukrzyżowania Jezusa na kalwarii razem z nim stała się odkupicielką ludzi? Czy nie jest jasno napisane że współpracowała w ramach doskonałego czynu Jezusa? Przecież nie chodziło mu o wielkie metafory że go urodziła czy coś – jasno podaje kontekst ukrzyżowania, tak? I podkreślam że nawet nie zacząłem cytować innych dokumentów katolickich – cały czas jesteśmy w tym jednym dokumencie Dykasterii Nauki Wiary o którym ostatnio tak głośno.
No dobra – żeby nie było kłótni o moją interpetację to zacytuje wspomnianego już tutaj Piusa X w jego encyklice tyczącej Maryii wydanym zaraz po ogłoszeniu jednego z dogmatów Maryjnych w KK. Przypominam wam żeby czytając pamiętać że dzisiejszy KK właśnie wykluczył Maryje jako współodkupicielkę i w zasadzie pośredniczkę:
AD DIEM ILLUM LAETISSIMUM ENCYKLIKA PAPIEŻA PIUSA X
„[...] Gdy nadeszła najwyższa godzina Syna, obok Krzyża Jezusa stała Maryja, Jego Matka, nie tylko zajęta kontemplacją okrutnego widowiska, ale radująca się, że Jej Jedyny Syn został ofiarowany dla zbawienia ludzkości i tak całkowicie uczestnicząca w Jego Męce, że gdyby to było możliwe, z radością zniosłaby wszystkie męki, które znosił Jej Syn. I z tej wspólnoty woli i cierpienia między Chrystusem a Maryją zasłużyła, by stać się najgodniej ODKUPICIELKĄ(Reparatrix - "a female repairer" or "restorer") upadłego świata i Rozporządzającą wszystkimi darami, które Nasz Zbawiciel nabył dla nas Swoją Śmiercią i Swoją Krwią. […] dzięki temu wspomnianemu już współuczestnictwu w bólu i cierpieniu między Matką a Synem, Najświętszej Dziewicy dane było być najpotężniejszą Pośredniczką i Orędowniczką całego świata u boku Jej Boskiego Syna. […] Maryja, jak słusznie zauważa św. Bernard, jest lub, jeśli wolisz, częścią łączącą, której funkcją jest połączenie ciała[wiernych] z głową[Jezusem] i przekazywanie ciału wpływów i woli głowy – mamy na myśli szyję. Tak, mówi św. Bernardyn ze Sieny, „jest szyją Naszej Głowy, przez którą On przekazuje Swojemu mistycznemu ciału wszystkie dary duchowe”.” Pkt. 12 i 13
Prosiłem was na początku żeby zapamiętać kolegę Bernarda który przewija się wszędzie, czemu? On co i rusz wspominany wszędzie jako autorytet wyjaśni nam co w temacie tego pośrednictwa a na którego powołują się kolejni papieże(bo skończywszy na JP2) KK(przez tych papieży) ma na myśli:
„Tak wielka była jego wiara w Jej najpotężniejsze wstawiennictwo, że bez wahania napisał: „Wolą Bożą jest, abyśmy nie posiadali niczego, co nie przeszłoby przez ręce Maryi”. Podobnie: „Taka jest wola Boża, który chce, abyśmy wszystko otrzymywali przez ręce Maryi”.” — Papież Pius XII, encyklika o św. Bernardzie z Clairvaux
Nadal ktoś twierdzi że KK nie łże pisząc: „Niektórzy Papieże używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia[…]”? Czy ktoś nadal zaprzecza że rdzeniowym nauczaniem KK jest to że Maryja jest pośrednikiem pomiędzy Jezusem a człowiekiem i to w taki sposób że człowiek bez jej pomocy nie może otrzymać łask od Boga? Nie jasne? Jak nie to już nie pomogę…
Na tym polega niezmienność KK – a jeśli temat Marii w tym kościele jest zmienny to każdy inny również ulegie zmianie tak jak KK w danym czasie zawieje. A jeśli te sprzeczności jakie właśnie wykazałem nie są nauką KK która miała być pewna i oczywista to na Boga co jest pewnego w KK? No co?
Pozdrawiam SigismundReKS i dziękuję za inspiracje do tej wrzutki. Tak trzymaj :)
AD DIEM ILLUM LAETISSIMUM ENCYKLIKA PAPIEŻA PIUSA X
„[...] Gdy nadeszła najwyższa godzina Syna, obok Krzyża Jezusa stała Maryja, Jego Matka, nie tylko zajęta kontemplacją okrutnego widowiska, ale radująca się, że Jej Jedyny Syn został ofiarowany dla zbawienia ludzkości i tak całkowicie uczestnicząca w Jego Męce, że gdyby to było możliwe, z radością zniosłaby wszystkie męki, które znosił Jej Syn. I z tej wspólnoty woli i cierpienia między Chrystusem a Maryją zasłużyła, by stać się najgodniej ODKUPICIELKĄ(Reparatrix - "a female repairer" or "restorer") upadłego świata i Rozporządzającą wszystkimi darami, które Nasz Zbawiciel nabył dla nas Swoją Śmiercią i Swoją Krwią. […] dzięki temu wspomnianemu już współuczestnictwu w bólu i cierpieniu między Matką a Synem, Najświętszej Dziewicy dane było być najpotężniejszą Pośredniczką i Orędowniczką całego świata u boku Jej Boskiego Syna. […] Maryja, jak słusznie zauważa św. Bernard, jest lub, jeśli wolisz, częścią łączącą, której funkcją jest połączenie ciała[wiernych] z głową[Jezusem] i przekazywanie ciału wpływów i woli głowy – mamy na myśli szyję. Tak, mówi św. Bernardyn ze Sieny, „jest szyją Naszej Głowy, przez którą On przekazuje Swojemu mistycznemu ciału wszystkie dary duchowe”.” Pkt. 12 i 13
Prosiłem was na początku żeby zapamiętać kolegę Bernarda który przewija się wszędzie, czemu? On co i rusz wspominany wszędzie jako autorytet wyjaśni nam co w temacie tego pośrednictwa a na którego powołują się kolejni papieże(bo skończywszy na JP2) KK(przez tych papieży) ma na myśli:
„Tak wielka była jego wiara w Jej najpotężniejsze wstawiennictwo, że bez wahania napisał: „Wolą Bożą jest, abyśmy nie posiadali niczego, co nie przeszłoby przez ręce Maryi”. Podobnie: „Taka jest wola Boża, który chce, abyśmy wszystko otrzymywali przez ręce Maryi”.” — Papież Pius XII, encyklika o św. Bernardzie z Clairvaux
Nadal ktoś twierdzi że KK nie łże pisząc: „Niektórzy Papieże używali tego tytułu, nie podejmując jego wyjaśnienia[…]”? Czy ktoś nadal zaprzecza że rdzeniowym nauczaniem KK jest to że Maryja jest pośrednikiem pomiędzy Jezusem a człowiekiem i to w taki sposób że człowiek bez jej pomocy nie może otrzymać łask od Boga? Nie jasne? Jak nie to już nie pomogę…
Na tym polega niezmienność KK – a jeśli temat Marii w tym kościele jest zmienny to każdy inny również ulegie zmianie tak jak KK w danym czasie zawieje. A jeśli te sprzeczności jakie właśnie wykazałem nie są nauką KK która miała być pewna i oczywista to na Boga co jest pewnego w KK? No co?
Pozdrawiam SigismundReKS i dziękuję za inspiracje do tej wrzutki. Tak trzymaj :)