3
Jeździł jak wściekły pedał
Ludzie po rowach wciąż uciekali,
Ojciec w łapy psom chyba dał
Wszyscy się kurew bali.

Więc przyszła kryska na chuja
Co lokalsów życie miał w dupie,
Bo po rejonach już się nie buja
Radość panuje w każdej chałupie.

Przyjebał przygłup bezmózgi dziki
Słup metalowy zaśpiewał YOLO,
W sekundę zniknęły w Audi koniki
W radiu ucichło wnet hip-hopolo.
0.069876194000244